
PODKARPACIE. Nowelizacja ustawy o działalności leczniczej daje samorządom prawo do kupowania usług medycznych.
Zdaniem resortu, jeśli samorząd będzie miał pieniądze, może je wydać na wykup usług medycznych, np. gdy podległemu mu szpitalowi skończył się kontrakt z NFZ. – Można więc wyobrazić sobie, że starosta czy burmistrz, widząc potrzeby mieszkańców, dokupuje określone świadczenia w NFZ, by były realizowane także po wyczerpaniu limitu, lub robi to w celu skrócenia kolejek – przekonywał w ubiegłym tygodniu wiceminister zdrowia Piotr Warczyński.
– To doraźne działanie, ale na razie umożliwiające wsparcie naszych palcówek w roku budżetowym, a nie tak jak do tej pory dopiero po rozliczeniu roku – mówi Stanisław Kruczek z zarządu województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia w regionie.
Wicemarszałek tłumaczy, że skoro NFZ od lat nie płaci wszystkich nadwykonań, to szpitale, których organem założycielskim jest marszałek, były rokrocznie wspomagane przez samorząd, bo inaczej utraciłyby płynność finansową. – Co roku dopłacaliśmy do szpitalnictwa kilkadziesiąt mln zł; ubiegłym 15 mln zł, w tym 20 mln zł. Teraz będziemy mogli wspomóc szpitale wcześniej, jeszcze w czasie trwania roku rozliczeniowego – mówi.
Jakie procedury mógłby dokupić samorząd województwa? To jeszcze niepostanowione, trzeba to rzetelnie przemyśleć, bo musi to wynikać z potrzeb mieszkańców. Myślę, że moglibyśmy dopłacić do profilaktyki stomatologicznej w szkolnictwie, skupić się na zapobieganiu i wykupić pakiet badań przesiewowych, szczepienia. Wszystko oczywiście musi zrobione transparentnie.
Stanisław Kruczek podkreśla, że to jedynie przejściowe rozwiązanie, bo cała ochrona zdrowia wymaga dużo głębszych zmian systemowych.
Niektóre samorządy grożą jednak rządowi
– Apelujemy do ministerstwa o wycofanie się z tym rozwiązań. Jeśli takie rozwiązania zostaną przyjęte, skierujemy te rozwiązania do TK – zapowiedział marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik podczas ostatniego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST).
Jej członkowie twierdzą, że nie widzą powodu, by płacić za usługi, które powinno gwarantować państwo, tym bardziej że na ten cel dostaje pieniądze od Polaków. Marszałek Mazowsza Adam Struzik zwrócił także uwagę na moralny aspekt takiego rozwiązania. – Kto ma decydować, jakie usługi i komu mamy finansować? Kto ma o tym przesądzać? Na jakiej zasadzie będziemy wartościować, czy ludzie z nowotworami powinni mieć większe wsparcie niż np. osoby z chorobą układu nerwowego? – pytał.
Anna Moraniec



9 Responses to "Marszałek lub starosta dokupi więcej świadczeń medycznych"