
RZESZÓW, PODKARPACIE, WARSZAWA. Dlaczego rząd nie wpisał do Kontraktu Terytorialnego rzeczy uzgodnionych podczas negocjacji?
– Chcemy prowadzić z rządem dalsze negocjacje – mówi o Kontrakcie Terytorialnym dla Podkarpacia marszałek Władysław Ortyl (PiS). To właśnie w tej umowie zawarte zostaną najważniejsze projekty, które będą realizowane w naszym regionie do 2020 roku.
Po tym, jak politycy Platformy Obywatelskiej zarzucili marszałkowi, że nie chce ujawniać konkretów i że nie ma się czym pochwalić, gospodarz województwa zwołał w czwartek konferencję prasową, na której wytłumaczył, dlaczego kontrakt z rządem nie został jeszcze podpisany, na czym dokładnie polegają problemy i po której stronie należy szukać winnych.
Lista zarzutów marszałka pod adresem strony rządowej jest długa. Najważniejszy dotyczy niewpisania z protokołu do Kontraktu Terytorialnego ustalonych podczas negocjacji rzeczy. – Nie jest wpisany etap drogi S19 Kielanówka-Babica, droga lotniskowa ani przedłużenie naszej drogi wojewódzkiej od Babicy. Nie wpisano też projektów strategicznych związanych z budową lądowisk helikopterów, doposażenia SOR-ów, pięknego projektu związanego ze sportami zimowymi ani Błękitnego Sanu, czyli projektu ochrony środowiska wzdłuż tej rzeki – wyliczał marszałek.
To nie wszystko. – Brak jest przywołania ustawy o pomocy społecznej, błędnie nazwana jest strategia rozwoju. Chcemy też wiedzieć, z jakiego algorytmu wynika kwota 22 mld zł i chcemy, żeby pisało „co najmniej”, a nie „około”. Nie możemy się zgodzić, żeby podpisywać kontrakt, jeśli są błędy formalne i merytoryczne – tłumaczył Ortyl.
14 października br. marszałek wysłał do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju pytanie, dlaczego protokół negocjacyjny nie został odzwierciedlony we wzorze Kontraktu Terytorialnego. – Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na to pytanie. Ja sam nie znajduję odpowiedzi i nie rozumiem tego – mówi Ortyl.
W czwartek podobne pytanie do Warszawy przesłały Super Nowości. Odpowiedzi również nie otrzymaliśmy.
– To, czy ten kontrakt będzie porażką, czy sukcesem marszałka, zarządu, mieszkańców Podkarpacia, zdecyduje jego końcowa treść. Takiego w obecnej formie na pewno nie podpiszemy – tłumaczy marszałek Ortyl.
Arkadiusz Rogowski



8 Responses to "Marszałek Ortyl: – Takiego kontraktu z rządem nie podpiszemy"