
PODKARPACIE. Mieszkańcy okręgu mielecko-dębickiego wybiorą nowego senatora 8 września.
Dopiero w drugą niedzielę września wyborcy z okręgu nr 55 (mielecko-dębicki) na Podkarpaciu zadecydują, kto obejmie senatorski mandat po marszałku Ortylu. Dwa tygodnie marszałek Senatu Bogdan Borusewicz zwlekał bowiem z podpisaniem i przesłaniem do Kancelarii Prezydenta Komorowskiego postanowienia w sprawie wygaśnięcia mandatu senatora Władysława Ortyla. Czy zrobił to celowo? Czy wybory mogłyby się odbyć wcześniej? Komu zależy na późniejszym ich terminie?
Przypomnijmy, że Władysław Ortyl został marszałkiem Podkarpacia 27 maja br., a więc wybory uzupełniające powinny odbyć się w ciągu 3 miesięcy od tego dnia, czyli najpóźniej 27 sierpnia. – Mandat jest wolny od dnia, w którym Ortyl został wybrany marszałkiem, ponieważ fakt objęcia tego stanowiska automatycznie prowadzi do wygaśnięcia mandatu senatorskiego – tłumaczy nam dyrektor Biura Spraw Senatorskich Piotr Świątecki. – Jednak zgodnie z art. 283 kodeksu wyborczego, „wybory uzupełniające zarządza się i przeprowadza w terminie 3 miesięcy od dnia stwierdzenia wygaśnięcia mandatu senatora” – dodaje.
I właśnie z owym stwierdzeniem czekał marszałek Senatu. Podpisał go 13 czerwca, zaś do Kancelarii Prezydenta RP wpłynęło 20 czerwca. Dlaczego tak późno? – Nie do mnie to pytanie – odparła urzędniczka w Kancelarii Prezydenta, która nie chciała ujawnić nam swojego nazwiska. – To co ja mogłem powiedzieć jako urzędnik to panu powiedziałem – usłyszeliśmy w Kancelarii Senatu.
Na pewno jakąś przeszkodą były liczne podróże zagraniczne Borusewicza, ale patrząc na ich kalendarz, marszałek raczej mógł podpisać i przesłać ten ważny dokument do prezydenta dużo wcześniej. Ale tylko dzięki temu opóźnieniu Bronisław Komorowski mógł, wybierając najpóźniejszą z możliwych dat, ustalić termin wyborów na wrzesień. – Postanowieniem z dnia 4 lipca zarządził je na dzień 8 września 2013 roku – informuje nas Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta.
Dlaczego zwlekano ze stwierdzeniem wygaśnięcia mandatu Ortyla i co za tym idzie opóźniono wybory? – To falandyzacja prawa, bo wybory powinny się odbyć do 27 sierpnia. Próbuje się tłumaczyć to faktem remontów szkół, w których siedzibę mają niektóre komisje wyborcze, ale tak naprawdę chodzi o powroty z urlopów zagranicznych wyborców Platformy – twierdzi poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Ożóg. – Dla Platformy każdy termin wyborów jest jednak złym terminem, co widać po spadających sondażach – dodaje.
Kto powalczy 8 września o mandat po marszałku Ortylu? Faworytem jest kandydat PiS Zdzisław Pupa, któremu zagrozić mogliby tylko Krystyna Skowrońska z PO oraz Mariusz Kawa z PSL. Ich start nie jest jednak jeszcze pewny. Z kolei SLD ogłosił już, że wystawi byłą wicemarszałek Annę Kowalską. Kampania wyborcza ruszy już w sierpniu i z całą pewnością będzie ostra, bo wybory uzupełniające w okręgu nr 55 (pow. mielecki, dębicki, kolbuszowski, ropczycko-sędziszowski i strzyżowski) będą miały dla PO i PiS ogromne znaczenie prestiżowe, podobnie jak te z Rybnika czy Elbląga.
Arkadiusz Rogowski



10 Responses to "Marszałek Senatu celowo opóźnił wybory uzupełniające na Podkarpaciu?"