
RZESZÓW. Jest wniosek o odwołanie marszałka. Głosowanie nad nim dopiero za miesiąc.
Radni koalicji złożyli na piątkowej (26.04) nadzwyczajnej sesji Sejmiku wniosek o odwołanie marszałka Karapyty. Stało się tak pomimo tego, iż sam zainteresowany nie złożył spodziewanej przez radnych rezygnacji. To oznacza, że Karapyta będzie marszałkiem jeszcze co najmniej 30 dni, bo dopiero po takim czasie wniosek będzie głosowany na Sejmiku. Cała nadzwyczajna sesja była niezwykle gorąca i odbyła się w świetle kamer największych telewizji.
Kontrowersje radnych PiS wzbudziło uzasadnienie wniosku, które ograniczyło się w zasadzie do stwierdzenia, że powodem jest zaistniała sytuacja. – Chcemy poznać uzasadnienie – mówił przewodniczący klubu PiS Wojciech Buczak. – Kiedy my składaliśmy taki wniosek już 2 miesiące temu oskarżano nas, że to my szkodzimy województwu. Ale i tak zagłosujemy za odwołaniem – dodał.
Głos w dyskusji zabrali również obecni na sesji parlamentarzyści PiS. – Sprawa jest poważna. Nie możemy się śmiać z tego, że wizerunek Podkarpacia cierpi – mówił. – To jest gra w zielone czy jeszcze w coś innego? – pytał marszałka.
Sam Karapyta głosu w dyskusji nie zabrał, a jedynym radnym, który stanął w jego obronie był chyba tylko radny SLD Edward Brzostowski. – Zarzuty to nie wyrok. Ja też mogę pana posła oskarżyć, że pan dziewczynę za tyłek złapał i co? – powiedział rozbawiając wszystkich zebranych w sali. Z kolei wicemarszałek Cholewiński ograniczył się w zasadzie do przypomnienia cytatu z Biblii: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem”. Pozostali radni koalicji PO-PSL-SLD i członkowie Zarządu w zasadzie się nie odzywali.
Poza marszałkiem ostra krytyka spadła również na twórców koalicji w Sejmiku Podkarpacia: posłów Jana Burego (PSL), Zbigniewa Rynasiewicza (PO) oraz Tomasza Kamińskiego (SLD). – Zabrakło im dzisiaj odwagi – grzmieli radni PiS.
Co dalej z samorządem województwa? Czy Mirosław Karapyta zostanie odwołany? Czytaj w poniedziałkowych „Super Nowościach”.
Arkadiusz Rogowski








13 Responses to "Marszałka Karapytę broni już tylko radny Brzostowski. Ale za to jak!"