
W Rzeszowie istnieje kilka miejsc, które dawno temu okazały się być inwestycyjnym niewypałem. Jednym z nich jest targowisko przy ul. Wyspiańskiego. Jak poinformowali nas czytelnicy, kilka dni temu, w rejonie placu demontowano kolejne pawilony handlowe. Wielu mieszkańców zastanawia się, co dalej
z nietrafionym obiektem?
Targowisko przy ul. Wyspiańskiego w Rzeszowie wybudowane zostało w 2002 r. Inwestycja za około 500 tys. zł powstała na fali dużego zainteresowania tego typu placami w różnych częściach miasta. Mowa o popularnych „Szczękach” przy ul. Targowej, bazarze przy ul. Dołowej czy „Balcerku” w rejonie ul. Zygmuntowskiej. Niestety, już od samego początku obiekt przy ul. Wyspiańskiego nie cieszył się popularnością, a efektu nie przyniosły nawet próby jego ożywienia przez ratusz np. poprzez obniżkę opłat. Z 63 pawilonów najczęściej zajętych było jedynie 7 – 9 segmentów. Już w 2014 r. ówczesny prezydent Tadeusz Ferenc zastanawiał się nad zlikwidowaniem placu. Mówiono o tym, iż miejsce jest nierentowne, że przynosi ratuszowi zaledwie kilka tysięcy złotych zysku miesięcznie. W 2017 r. Ferenc nakazał przenieść się kupcom z ul. Wyspiańskiego na nowy plac przy ul. Dworaka. Do dziś jednak na os. Króla Augusta funkcjonuje kilku handlarzy.
W ubiegłym tygodniu czytelnicy poinformowali naszą redakcję, że na placu demontowane są jedne z ostatnich pawilonów. Postanowiliśmy dowiedzieć się, co dalej z targowiskiem. – Teren placu należy do miasta, natomiast pawilony są własnością prywatnych osób, które teraz je usuwają. W zasadzie żaden handel w tym miejscu nie istnieje. W październiku będą prowadzone rozmowy na temat dalszej przyszłości tego obszaru. Opcje są różne, może targowisko zostanie przez nas zagospodarowane, a może sprzedamy je. W październiku powinny zapaść konkretne decyzje – informuje Maciej Chłodnicki z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. Sprawa wydaje się być dość istotna, szczególnie że cały teren znajduje się w atrakcyjnej miejskiej lokalizacji, jest wartościowy i liczy aż 4 tys. m kw. powierzchni. Do sprawy wrócimy.
Kamil Lech



22 Responses to "Martwe targowisko przy ul. Wyspiańskiego"