
RZESZÓW. Makabrycznego znaleziska pracownicy MPWiK dokonali przed tygodniem, jednak dopiero dwa dni temu policja i prokuratura potwierdziły ten fakt oficjalnie.
Rzeszowska prokuratura stara się ustalić, kim jest matka dziecka, które zostało znalezione martwe w oczyszczalni ścieków przy ul. Ciepłowniczej w Rzeszowie. Śledczy podejrzewają, że mogło dojść do nielegalnej aborcji, dlatego szukają też osób, które mogły pomóc kobiecie w jej dokonaniu. To kolejny taki wstrząsający przypadek w Rzeszowie, kiedy w oczyszczalni ścieków pracownicy odnajdują ludzki płód. Jak przyznaje dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie, do podobnej sytuacji już tam kiedyś doszło.
Makabrycznego znaleziska pracownicy MPWiK dokonali przed tygodniem, jednak dopiero dwa dni temu policja i prokuratura potwierdziły ten fakt oficjalnie. Martwy płód znajdował się w jednym z akwenów, które wchodzą w skład urządzeń do czyszczenia ścieków. – Okoliczności tej sprawy objęte są śledztwem, dlatego nie mogę mówić o szczegółach. Mogę potwierdzić jedynie, że pracownik zauważył go podczas czyszczenia krat ściekowych – przyznaje Robert Potoczny, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie.
Na miejsce została wezwana policja i prokurator. – Zgłoszenie otrzymaliśmy we wtorek 10 września przed południem. Policjanci pod nadzorem prokuratora wykonali oględziny miejsca zdarzenia, a ciało zostało zabezpieczone do dalszych badań – relacjonował nam nadkom. Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. – Zebrane w tej sprawie materiały przekazaliśmy do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie – dodał.
Tam wszczęte zostało w tej sprawie śledztwo. – Prowadzone jest w kierunku udzielenia nieustalonej na razie kobiecie pomocy w przerwaniu ciąży wbrew przepisom ustawy – potwierdza prokurator Piotr Pawlik, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. – Na razie jesteśmy na etapie wyjaśniania okoliczności tego zdarzenia – dodaje.
Ciało dziecka poddano sekcji zwłok. – Ze wstępnych ustaleń wiemy, że to 18-tygodniowy płód płci męskiej – mówi prokurator Pawlik.
Jak płód znalazł się na terenie zakładu? Do oczyszczalni trafiają ścieki z terenu całego Rzeszowa, ale nie tylko. – Obsługujemy też różne miejscowości, w tym Tyczyn, Boguchwałę i część Krasnego – mówi Robert Potoczny, dyrektor MPWiK w Rzeszowie. – O polu zawężenia nie mogę powiedzieć, bo zostaliśmy do tego zobowiązani z uwagi na dobro śledztwa – dodaje.
Dyrektor MPWiK potwierdził nam również, że już kiedyś pracownicy zakładu natrafili na jego terenie na martwy ludzki płód. – Był taki przypadek kilkanaście lat temu – przyznaje Robert Potoczny. – Sprawców wówczas nie wykryto – dodaje.
5-miesięczny płód swoimi proporcjami i wyglądem coraz bardziej przypomina już noworodka. Jego dłonie i stopy są już uformowane, ale skóra pozostaje przezroczysta i bardzo cienka.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Martwy płód na kracie w oczyszczalni ścieków"