Mastektomia to nie koniec świata – mówi kandydatka na „Miss po 50ce”

– Nie chodzi o to, żeby wygrać, ale o to, żeby dobrze się bawić i cieszyć się życiem. Nawet jeśli się nie dostanę do kolejnego etapu, mimo, że będzie mi żal, pokażę innym kobietom, że każda sekunda życia jest ważna i warto się nią cieszyć – mówi Magdalena Haba-Gwizdak. Fot. Archiwum
– Nie chodzi o to, żeby wygrać, ale o to, żeby dobrze się bawić i cieszyć się życiem. Nawet jeśli się nie dostanę do kolejnego etapu, mimo, że będzie mi żal, pokażę innym kobietom, że każda sekunda życia jest ważna i warto się nią cieszyć – mówi Magdalena Haba-Gwizdak. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Radosna, energiczna, pełna pozytywnej energii, którą zaraża wszystkich dookoła – taka jest Magdalena Haba-Gwizdak jedna z trzech kobiet na Podkarpaciu, które odważyły się wziąć udział w pierwszej edycji ogólnopolskiego konkursu „Miss po 50ce”.

– Mój znak to lew, dlatego całe życie walczę o swoje jak lwica. Wygrałam z rakiem piersi i nadwagą – mówi.

O konkursie dowiedziała się przypadkiem. – Moja koleżanka gdzieś o nim usłyszała i zaszczepiła we mnie takiego „robaczka”. Pomyślałam: czemu nie? Obie uznałyśmy, że w nim wystąpimy i się zabawimy, bo to nie jest konkurs piękności, ale właśnie fajna zabawa. Chce pokazać, że po mastektomii życie się nie kończy – mówi Magdalena Haba-Gwizdak, szczęśliwa żona i matka trojga dzieci.

Uśmiech to podstawa
53-letnia rzeszowianka wygrała ciężką walkę z rakiem. Po wielu miesiącach żmudnej i uciążliwej terapii, dzięki wsparciu najbliższych, odetchnęła na nowo i czerpać z życia pełnymi garściami. Zaczęła nie tylko rozwijać swoje pasje, ale też pomagać innym kobietom. – Chcę pokazać amazonkom, że to nie koniec świata, że z każdą chorobą da się wygrać – powtarza z uśmiechem na twarzy.

Dzięki determinacji wygrała też walkę z nadwagą. Wystarczyło kilka godzin tygodniowo na basenie, by w ciągu roku pożegnać 40 kg i cieszyć się piękną sylwetką. Choroba nie zwolniła tempa jej życia, a wręcz przeciwnie, nadała mu szybszy bieg, bo jak zapewnia, chce cieszyć się każdą sekundą życia. Najbliżsi kochają ją za pozytywną energię i uśmiech, który wnosi do ich codziennego życia.

Magdalena Haba-Gwizdak z wykształcenia jest technikiem obsługi ruchu turystycznego. W życiu codziennym zajmuje się rodzinnym domem oraz pomaga synowi w prowadzeniu działalności gospodarczej. W chwili obecnej udało się jej zdobyć już prawie 300 głosów. Głosowanie trwa jeszcze do 28 lipca.

Wśród kandydatek z naszego województwa są także: 61-letnia Irena Ciołek oraz 55-letnia Krystyna Leśniak-Moczuk.
Konkurs Miss po 50ce po raz pierwszy ruszył 8 marca. W Gali finałowej, która odbędzie się w Warszawie  weźmie udział 12 kandydatek z całej Polski, które zdobędą największą liczbę głosów. Na zwyciężczynie czekają liczne nagrody.

Głosy na kandydatki można oddawać można tutaj

Ewelina Nawrot

Leave a Reply

Your email address will not be published.