
Zespół Egzaminacyjny nie jest w stanie udowodnić zdającemu, że temat nie został przez niego opracowany, tylko „pozyskany”.
– Sprzedam pracę maturalną pt „Zanalizuj funkcjonowanie motywu miłości w poszczególnych epokach literackich”. Do pracy posiadam bibliografię, plan prezentacji oraz kartę cytatów. PRACA OCENIONA NA 20/20! Cena do uzgodnienia – to tylko jedno z kilku ogłoszeń, na które natknęliśmy się, i to zupełnie przypadkowo, na podkarpackich portalach. Czy to oznacza, że maturę z polskiego, podobnie jak prace licencjackie czy magisterskie, można sobie dziś po prostu kupić?
Ustny egzamin z języka polskiego na tzw. nowej maturze polega na 15-minutowej prezentacji na wybrany przez maturzystę kilka miesięcy wcześniej temat oraz 10-minutowej rozmowie z komisją egzaminującą. Jak tłumaczy Mariola Kiełboń, starsza wizytator Kuratorium Oświaty w Rzeszowie, o ile w przypadku prac pisemnych samodzielność ich napisania jest możliwa do sprawdzenia przez egzaminujących, to w przypadku prezentacji już nie: – Zespół Egzaminacyjny nie jest w stanie udowodnić zdającemu, że temat nie został przez niego opracowany, tylko „pozyskany”.
Zdaniem Kiełboń, „handel pracami maturalnymi nie jest etyczny i zasługuje na krytykę”, ale „ewentualne kupowanie przez maturzystów gotowych prezentacji nie oznacza, że zwalnia ich to z wnikliwej znajomości tematu i bibliografii”. Zapytaliśmy o to nauczycieli języka polskiego. Marek Styś, nauczyciel języka polskiego z IV Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika w Rzeszowie, uważa, że komisja może tylko “częściowo” domyślać się plagiatu. – Temu służy rozmowa po prezentacji, która sprawdza, czy maturzysta zna literaturę przedmiotu. Samodzielność słychać w mówieniu – tłumaczy.
Styś przyznaje jednak, że uczniowie nagminnie kupują prezentacje, bo taką możliwość stwarza im obecny system. – Tematy redagowane przez daną szkołę w dużym stopniu powtarzają się co roku lub są do siebie zbliżone. Trzeba tutaj głębokiej zmiany – mówi. – Najbliższa matura będzie taka sama, ale już od 2015 roku tematy prezentacji będą losowane podczas egzaminu, a maturzysta będzie miał tylko kilkanaście minut na jego przegotowanie – dodaje.
***
Wychodzi więc na to, że maturzyści sami są sobie winni zmian w egzaminie ustnym z języka polskiego. Trudno jednak nie zauważyć, że nikt specjalnie nie walczy z procederem kupna/sprzedaży prezentacji maturalnych w Internecie. Najwidoczniej tak jest łatwiej nie tylko maturzystom, ale również nauczycielom i urzędnikom, którym zależy przecież na jak najlepszych statystykach.
Arkadiusz Rogowski



3 Responses to "Maturę z języka polskiego kupisz w Internecie"