
RZESZÓW. Tajemnicza zbrodnia w Ustrzykach Dolnych. Nad rozwikłaniem zagadki pracują śledczy, a sam podejrzany o zabójstwo… uparcie twierdzi, że to nie on jest mordercą.
Zasinienia i krwawe podbiegnięcia na całym ciele. Rana głowy. Takich obrażeń doznała 44-letnia mieszkanka Ustrzyk Dolnych, która została brutalnie zamordowana przed tygodniem we własnym domu. Kim był oprawca i dlaczego tak potwornie obszedł się z nią przed jej śmiercią?
Wiele wskazuje na to, że za tą makabryczną zbrodnią stoi mąż ofiary – 52-letni Zdzisław A., który sam wezwał pogotowie do żony, ale… dopiero po kilkunastu godzinach po tym jak umarła. Co wydarzyło się tamtego dnia w ich domu? Nad rozwikłaniem tej zagadki pracują śledczy, a sam podejrzany o zabójstwo… uparcie twierdzi, że to nie on jest mordercą.
We wtorek, 15 sierpnia, wieczorem policjanci z ustrzyckiej komendy otrzymali zgłoszenie o tym, że w jednym z domów znajdują się zwłoki kobiety z ranami świadczącymi o tym, że ktoś mógł się przyczynić do jej śmierci. Zawiadamiającym był lekarz pogotowia, który sam został wezwany przez 52-letniego Zdzisława A. Co intrygujące, mężczyzna zadzwonił po karetkę pogotowia do nieżyjącej już od kilkunastu godzin małżonki. 52-latek został zatrzymany, bo zdaniem śledczych to on może mieć związek z tą tajemniczą śmiercią. – Zdzisław A. usłyszał zarzut zabójstwa żony poprzez zadanie jej ciosów po całym ciele, w tym po głowie – mówi prok. Beata Piotrowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie. – Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, które nie korespondują z ustaleniami, które dotąd poczyniliśmy w tej sprawie. Decyzją sądu najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie tymczasowym – dodaje.
Jak potwierdza prok. Piotrowicz, wciąż nie wiadomo, co było przyczyną śmierci 44-latki. – Po przeprowadzonej sekcji zwłok lekarzom nie udało się ustalić przyczyn zgonu pokrzywdzonej, dlatego pobrane zostały wycinki do badań histopatologicznych. Gdy otrzymamy pełny protokół z sekcji zwłok, będziemy już wiedzieć dokładnie, w jaki sposób zginęła – relacjonuje.
Jako że śledztwo i czynności dowodowe trwają zaledwie od kilku dni, a śledczy drobiazgowo badają każdy aspekt tej sprawy, prokuratura nie chce zdradzać jak na razie szczegółów dotyczących zeznań podejrzanego. Dlatego podstawowe pytania: co wydarzyło się tamtego dnia w domu małżeństwa, dlaczego kobieta została zamordowana i czy zabójcą na pewno jest jej mąż, a jeżeli nie on to kto, wciąż pozostają bez odpowiedzi. Jak zakończy się ta tajemnicza sprawa? Być może już wkrótce poznamy prawdę o tej zagadkowej zbrodni. Wyniki sekcji zwłok, które rzucą światło na to, jaki był przebieg tego zdarzenia, znane będą we wrześniu.
Katarzyna Szczyrek


