Mediator pomoże w sporze?

Od ponad 3 miesięcy w sanockim szpitalu trwa spór zbiorowy pielęgniarek i położnych z kierownictwem placówki. Fot. Martyna Sokołowska

Trwa spór zbiorowy Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z kierownictwem sanockiego szpitala. Chodzi o podwyżki płac dla białego personelu. Do piątku strony mają wybrać bezstronnego mediatora, który będzie uczestniczył w dalszych negocjacjach.

Spór zbiorowy pielęgniarek i położnych z kierownictwem sanockiego szpitala trwa od 6 listopada 2021 r. i jest pokłosiem braku realizacji warunków poprzedniego sporu, który zakończył się w 2018 r. podpisaniem porozumienia pomiędzy związkiem, a dyrekcją lecznicy. Biały personel walczy przede wszystkim o „urealnienie” wynagrodzeń zgodnie ze współczynnikami pracy oraz wypłatę przez kierownictwo szpitala całości funduszy, jakie wpływają dla tej grupy zawodowej. Związek zawodowy chce podwyżek, kierownictwo szpitala tłumaczy, że nie ma na to pieniędzy. Jak informował na łamach Super Nowości Grzegorz Panek, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sanoku, realizacja postulatów związku rocznie pielęgniarskiego to około 30 milionów złotych, a szpitala na to nie stać.

Pielęgniarki otwarte na negocjacje

Dotychczasowe negocjacje między stronami nie przyniosły przełomu i zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności. Kolejny etap sporu zbiorowego to negocjacje z udziałem mediatora. Na jego wyłonienie strony mają czas do najbliższego piątku. – Zaproponowałyśmy kilka osób, które ze względu na pełnioną funkcję powinny być żywo zainteresowane rozwiązaniem sporu trwającego w szpitalu, bo że takowy jest, nie ulega wątpliwości – powiedziała nam Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w sanockim szpitalu. Pielęgniarki zapowiadają, że są otwarte na negocjacje, ale oferta złożona przez dyrektora musi być lepsza od poprzedniej. – Dopuszczamy pewne ustępstwa, ale na pewno nie dopuścimy do sytuacji, aby sytuacja pielęgniarek w sanockim szpitalu nadal wyglądała tak, jak wygląda. Personelu pielęgniarskiego już brakuje, a będzie jeszcze gorzej, bo młode osoby wolą pracować w większych miastach lub za granicą, bo tam więcej zarobią. Aby zachęcić te osoby do pracy w małych, powiatowych szpitalach, należy podnieść wynagrodzenia, w przeciwnym razie pacjentami za chwilę nie będzie miał kto się opiekować – zwraca uwagę Sawicka.

Każda forma protestu może stanowić problem

Grzegorz Panek, dyrektor sanockiego szpitala w rozmowie z Super Nowościami nie chciał zdradzać, czy podczas mediacji przedstawi pielęgniarkom i położnym nową ofertę. Jeśli mediacje się nie powiodą, wśród pielęgniarek i położnych zrzeszonych w związku zawodowym, odbędzie się referendum strajkowe, i jeśli będzie taka wola personelu, dwugodzinny ostrzegawczy strajk. – Rozważamy każdą jego formę – zapowiada Sawicka. – Każda forma protestu może stanowić problem. Mam nadzieję, że uda nam się dojść do porozumienia i do protestu nie dojdzie – podsumowuje dyrektor sanockiego szpitala.

Martyna Sokołowska

One Response to "Mediator pomoże w sporze?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.