Melomani nasyceni! (ZDJĘCIA)

Piotra Beczała wykonał aż trzy bisy! Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, ŁAŃCUT. Zakończył się 58. Muzyczny Festiwal w Łańcucie.

Dwa tygodnie intensywnych muzycznych doznań, wielkie nazwiska i piękne wnętrza łańcuckiego Zamku. Słowami trudno podsumować 58. edycję festiwalu o europejskiej renomie. „Mieliśmy łzy w oczach” – mówili uczestnicy koncertu finałowego.

Nie tylko publiczność zachwycona była występami artystów. Sami artyści na długo zapamiętają występy na Podkarpaciu. Znakomity gitarzysta Krzysztof Meisinger, który wykonał  „Concierto de Aranjuez” Rodriga, powiedział nam, że „co prawda w samym Aranjuez nigdy nie był, ale nie wyobraża sobie, by był tamtejszy pałac piękniejszy był od łańcuckiego”.  
Podczas finałowego koncertu, który odbył się w niedzielę w Filharmonii Podkarpackiej, wybitny tenor Piotr Beczała wykonał aż trzy bisy. Publiczność nagrodziła artystę kilkuminutowymi owacjami na stojąco. Po występie, za wybitne osiągnięcia w dziedzinie wokalistyki klasycznej i za promowanie polskiej kultury na świecie, Piotr Beczała odebrał Złotą Muszkę, pierwszą nagrodę przyznaną przez Orfeo, Fundację im. Bogusława Kaczyńskiego.

– Cieszę się, że mogłem wystąpić w pięknym Rzeszowie. Podczas festiwalu, który jest wspaniałym dziedzictwem Bogusława Kaczyńskiego, wielkiego przyjaciela muzyki klasycznej – mówił utalentowany śpiewak.

Marcin Czarnik

[ngg src=”galleries” ids=”809″ display=”basic_thumbnail”]

Leave a Reply

Your email address will not be published.