
PODKARPACIE. Nowy projekt zmian w ustawie o systemie oświaty dyskryminuje pracujących rodziców.
Ministerstwo Edukacji Narodowej chce zmienić zasady rekrutacji do przedszkoli. Minister Krystyna Szumilas chce, aby na przyjęcie dziecka do placówki wpływ miało m.in. kryterium dochodowe. To doprowadzi do kolejnego chaosu w przedszkolach.
Po tzw. ustawie przedszkolnej, która namieszała w sposobie organizacji zajęć dodatkowych, minister Szumilas ma kolejny pomysł, jak skomplikować życie rodzicom przedszkolaków. Oczywiście nie wszystkich, tylko tych, którzy przedszkoli najbardziej potrzebują. Obecnie pierwszeństwo mają dzieci zameldowane w gminie, w której mieści się placówka lub te, którymi opiekuje się tylko jeden rodzic. Ma się to jednak zmienić. Z projektu zmian w ustawie o systemie oświaty dotyczącego zasad naboru do szkół i przedszkoli wynika, że pierwszeństwo nadal będą miały dzieci zamieszkałe w danej gminie. Jednak gdy chętnych będzie więcej, o kolejności umieszczenia dziecka na liście zdecyduje zamożność rodziny.
Na przyjęcie do przedszkola wpływ będzie miało, czy dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 539 zł. To oznacza, że pierwszeństwo do placówki będą miały dzieci z rodzin, w których zarabia tylko jeden rodzic lub żaden nie ma stałej pracy.
– Oboje z mężem pracujemy za najniższe krajowe wynagrodzenie – mówi Ewelina, mama 3-letniej Mai i 15-letniej Dominiki. – Nasz dochód to około 2400 zł, czyli średnio 600 zł na osobę w rodzinie. Żyjemy bardzo biednie, bo przecież mieszkanie trzeba opłacić, podręczniki na początek roku kupić, dziewczynki ubrać w jakieś ciuszki, płacić za bilety autobusowe i jeszcze za coś żyć. Jednak dla naszych rządzących zarabiamy na tyle dużo, że teraz nie wiemy, czy nasza córeczka będzie miała miejsce w przedszkolu, czy zajmie je dziecko bezrobotnych rodziców, którzy przecież mogą się zając swoją pociechą – dodaje.
Samorządy i organizacje społeczne zgodnie twierdzą, że nowe zasady rekrutacji będą dyskryminować pracujących rodziców i wyróżniać tych, którzy nie pracują.
Blanka Szlachcińska



4 Responses to "MEN znów namiesza w przedszkolach"