Mężczyzna cudem przeżył atak nożownika

Do zatrzymania 17-latka doszło dzięki sanockim policjantom bardzo szybko. Fot. Autor
Do zatrzymania 17-latka doszło dzięki sanockim policjantom bardzo szybko. Fot. Autor

SANOK. Gdyby nóż przejechał kilka milimetrów dalej, przeciąłby tętnicę, a wówczas człowiek najprawdopodobniej straciłby życie.

Policjanci zatrzymali w piątek 17-latka, który bez żadnego powodu zaatakował nożem 34-letniego mężczyznę w Sanoku. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie ,ofiara miała ogromne szczęście, bo jeden z wielu ciosów nożem przeszedł milimetry od jego tętnicy szyjnej. Napastnik był trzeźwy i właściwie nie potrafił logicznie wytłumaczyć, dlaczego zaatakował 34-latka.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godz. 23 w Sanoku przy ul. Wolnej. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że idącego niedaleko bloku 34-letniego mieszkańca powiatu sanockiego zaatakował mężczyzna. Wcześniej szedł za ofiarą. W pewnym momencie 34-latek nawet się odwrócił do tyłu, żeby zobaczyć, dlaczego ktoś za nim idzie. Nagle bez żadnego powodu sprawca kilkakrotnie ugodził go nożem, tnąc policzek i zadając ciosy w głowę, szyję, kolano oraz ramię swojej ofiary. Jak się dowiedzieliśmy, jedno z cięć przeszło dosłownie o milimetry obok tętnicy szyjnej. Bandyta uciekł z miejsca zdarzenia, natomiast ofiara została przetransportowana do szpitala, gdzie przeszła operację.

Policjanci rozpytywali świadków, przeglądali monitoring i i wszystkie te działania przyniosły efekt, bo w piątek napastnik był już rękach funkcjonariuszy. 17-latka podejrzanego o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, zatrzymano w… szpitalu. Chłopak miał przecięta dłoń i sam się zgłosił do lekarzy. Na jego ubraniu oraz na butach widoczne było dużo brunatnych plam, prawdopodobnie z krwi. 17-latek nie potrafił w logiczny sposób wytłumaczyć, dlaczego zaatakował.

– Badanie alkomatem wykazało, że jest trzeźwy. Dodatkowo młodemu mężczyźnie została pobrana krew do badań sprawdzających zawartość substancji odurzających. Policjanci zabezpieczyli również poplamione ubrania – mówi mł. asp. Anna Oleniacz, oficer prasowy sanockiej policji.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, z 17-latkiem były już wcześniej kłopoty, ponieważ od pewnego czasu bardzo dziwnie się zachowywał. Być może 17-latek trafi na obserwacje psychiatryczną.

Grzegorz Anton

Leave a Reply

Your email address will not be published.