40-latek podpalił się przed sądem w Rzeszowie

Fot. Paweł Dubiel
Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Co pchnęło desperata do tak dramatycznego czynu?

Mężczyzna podpala się przed drzwiami Sądu Rejonowego w Rzeszowie i w szale wbiega na pobliską łączkę. Na ratunek wybiega mu policjant pełniący służbę w sądzie, tłumiąc płomienie gaśnicą. Drugi funkcjonariusz dzwoni po karetkę. Ciężko poparzony desperat trafia do szpitala.

Taka przerażająca scena rozegrała się we wtorek w południe przy ul. Kustronia w Rzeszowie. Służby ratownicze zostały powiadomione o płonącej osobie o godz. 12.15 – mówi Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy podkarpackiej policji.

Jako pierwszy pomocy udzielił mu policjant pracujący na terenie sądu. – Nasz funkcjonariusz policji został zaalarmowany przez ludzi, którzy znajdowali się w holu sądu i dostrzegli przez okna mężczyznę, na którym płonie ubranie. Wówczas niezwłocznie podjął akcję ratunkową. Gaśnicą ugasił tego człowieka, a następnie wezwano na miejsce wszystkie niezbędne służby – opowiada sędzia Alicja Kuroń z Sądu Rejonowego w Rzeszowie. – Jesteśmy pełni uznania dla wspaniałej postawy tego funkcjonariusza w tych pierwszych koszmarnych chwilach – dodaje sędzia.

W niedługim czasie na miejsce przyjechali strażacy i karetka pogotowia, a ciężko poparzony mężczyzna został przewieziony do Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Niedoszły samobójca mieszkał w Rzeszowie
Wyjaśnieniem tajemniczej sprawy samopodpalenia zajmuje się prokuratura. Śledztwo zostało wszczęte pod kątem nakłonienia mężczyzny do targnięcia się na własne życie. – Na miejscu pracował prokurator z Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie, który dokonał oględzin miejsca zdarzenia i zabezpieczył materiał dowodowy – mówi prok. Ewa Romankiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. – Prawdopodobnie była to próba samobójcza, wiem, że mężczyzna jest w bardzo ciężkim stanie.

Początkowo wszystkie działania śledczych skupione były na ustaleniu tożsamości niedoszłego samobójcy. Mężczyzna nie miał przy sobie żadnych dokumentów, ale te mogły spłonąć. Jak nieoficjalnie wiadomo, znaleziono przy nim nadpalony pojemnik prawdopodobnie z łatwopalną substancją, którą się oblał przed podpaleniem i telefon komórkowy. Po południu dotarła do nas już informacja, że niedoszły samobójca to 40-latek ostatnio zamieszkały w Rzeszowie. Wciąż jednak nie są znane motywy jego działania.

 Nie ma również pewności – choć pojawiają się takie nieoficjalne informacje – czy powodem desperackiego kroku mężczyzny mogło być niepowodzenie w sali sądowej. 40-latek miał być widziany jak wychodzi z sądu i zaraz po opuszczeniu budynku podpala się. Informacje te dementuje prokuratura. 0 Wszystko wskazuje na to, że ten mężczyzna nie wychodził z sądu 0 mówiła nam prok. Ewa Romankiewicz.

Śledztwo jest jednak na bardzo wczesnym etapie i z pewnością już wkrótce poznamy więcej szczegółów oraz odpowiedź na pytanie: dlaczego próbował popełnić samobójstwo.

Wszystkie osoby, które były świadkami tego zdarzenia proszone są o kontakt z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie tel. 17 858 33 10 lub 997.

AW5A4693

4 Responses to "40-latek podpalił się przed sądem w Rzeszowie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.