Mężczyźni zaatakowali raka

Nawet kilka godzin w kolejce nikogo nie frustrowało. Ostatecznie to walka o życie, a w takiej trzeba być wytrwałym. Fot. Jerzy Mielniczuk
Nawet kilka godzin w kolejce nikogo nie frustrowało. Ostatecznie to walka o życie, a w takiej trzeba być wytrwałym. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Dlaczego ponad 700 mężczyzn ustawiło się w długiej kolejce? Bo szanują zdrowie i wiedzą, że gdy badania zaniedbają, znacznie więcej czasu niż w kolejce spędzą w szpitalu.

I niech kobiety od brzydszej płci się uczą! Na wezwanie do badań w kierunku raka prostaty zgłosiło się tylu chętnych, że szpital nawet dodatkowymi siłami nie mógł ich obsłużyć. Jednak każdy, kto się zgłosił, został lub w najbliższych dniach zostanie przebadany. Akcja zostanie powtórzona w styczniu i być może w kolejnych miesiącach. – Aż do pokonania raka – zapowiada Robert Fila, starosta stalowowolski.

Badania wskaźnika PSA chorób gruczołu krokowego zafundowało Starostwo Powiatowe. Jest to niekrępujące badanie próbki krwi i jest to badanie wstępne. Jeżeli u kogoś wskaże rozrost gruczołu, z którym problemy ma większość mężczyzn, pacjent jest kierowany na szczegółowe badania. Normalnie badanie takie kosztuje 30 zł. Powiat zapłacił za 450 pierwszych pacjentów, ale wyda znacznie więcej.

To był szturm na szpitalne laboratorium
Nikt, łącznie z fundatorami i szefostwem stalowowolskiego szpitala, nie spodziewał się takiego zainteresowania badaniami. Na godzinę przed początkiem pobierania próbek krwi, przed okienkiem szpitalnego laboratorium już stała kolejka znacznie dłuższa niż 450 osób, a potem tylko rosła. W pewnym momencie do zdenerwowanych kolejkowiczów przyszedł dyrektor szpitala, by zapewnić, że każdy, kto przyszedł zostanie zbadany. Uruchomione zostały dodatkowe punkty poboru krwi, a gdy i te „nie wyrabiały”, spisywano tylko oczekujących, którzy dostawali zaproszenia na następne dni. Łącznie pierwszego dnia akcji zgłosiło się na badania ponad 700 panów. Do dwóch tygodni dowiedzą się, czy mogą spać spokojnie, czy też będą musieli stanąć w drugiej kolejce do specjalisty urologa.

– Na początek chcieliśmy tylko zwrócić uwagę na problem – mówi starosta Fila. – Powodzenie akcji mówi wszystko. Trzeba ją kontynuować. Badania PSA nie są tak drogie i gdy tylko obecne zostaną podsumowane, przystąpimy do kolejnych.

Akcja „Mężczyźni kontra rak prostaty” była poprzedzona szeroką kampanią informacyjną. Włączyli się do niej nawet księża, których, było nie było, problem też dotyczy. Problemem mogą być dalsze badania, już specjalistyczne. W Stalowej Woli nie ma wielu urologów i tylko mały pododdział urologiczny w Powiatowym Szpitalu Specjalistycznym. Kontrakt z NFZ jest więc skromny i skazuje pacjentów z przerostem prostaty na długie kolejki.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.