Miałeś kolizję? Nie musisz wzywać policji

Kiedy pada gęsty śnieg, droga staje się śliska, a do tego dochodzą np. zaparowane szyby wewnątrz auta. O stłuczkę w gęstym ruchu miejskim nietrudno. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. W poniedziałek, wraz z pierwszym śniegiem, wzrosła liczba kolizji drogowych.

No i stało się: zima – tradycyjnie już – zaskoczyła kierowców. W poniedziałek na drogach warunki jazdy do łatwych nie należały. Powodem były obfite opady śniegu i pojawiające się błoto pośniegowe. Niestety, jak zawsze w takich sytuacjach, kierowcom zabrakło wyobraźni i pokory wobec własnych umiejętności. Bez kolizji oczywiście się nie obyło.

Dzieci na widok pierwszego śniegu, nie posiadały się z radości. Kierowcy już tak szczęśliwi nie byli. Śnieg ogranicza widoczność, a jezdnia staje się bardziej śliska. Minusowa temperatura wpływa też na trudne warunku wewnątrz pojazdu – parowanie szyb. Nie każdy kierowca potrafi sobie z tym poradzić, a jak się okazuje jest to jedna z kilku przyczyn drogowych kolizji.

– Jechałam ulicą Szopena w stronę mostu Zamkowego. Nagle widzę, jak auto z prawej, czyli na wyjeździe z Podpromia, próbuje wjechać na mój pas. Odbiłam w lewo, ale kierowca i tak we mnie wjechał – opowiada pani Anna, która w poniedziałek miała stłuczkę. – Cały bok auta doszczętnie zniszczony – dorzuca. – Pytam, kierowcy co nawyprawiał, a on, że… szyby mu zaparowało!

Takich sytuacji wczoraj na drogach było znacznie więcej. Policjanci mieli dużo pracy. – Tylko do 15 mieliśmy 19 informacji o zdarzeniach drogowych. Większość polegała na najechaniu na tył pojazdu – mówi podkom. Adam Szeląg z rzeszowskiej policji.

Co zrobić?
Gdy już mamy to nieszczęście doświadczenia kolizji drogowej, to warto pamiętać o podstawowych zasadach.

– Przede wszystkim, jeśli nie ma ofiar śmiertelnych albo rannych osób, to musimy niezwłocznie usunąć pojazdy z drogi, tak by nie tamować ruchu na drodze – mówi komisarz Paweł Międlar, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji.

Co ważne, nie ma obowiązku wzywania policji na miejsce zdarzenia. – Wystarczy spisanie oświadczenia pomiędzy stronami. Przyjazd policji zawsze będzie wiązał się z postępowaniem mandatowym. Jeśli nie ma problemów z ustaleniem winnego, to nie trzeba wzywać patrolu – wyjaśnia Międlar.

Ewelina Nawrot

5 Responses to "Miałeś kolizję? Nie musisz wzywać policji"

Leave a Reply

Your email address will not be published.