Miasto chwali się szansą na odmulenie zalewu

Bez odmulenia zalew będzie coraz bardziej zarastał, a szanse na utworzenie wokół niego terenów rekreacyjnych będą zerowe. Fot. Wit Hadło
Bez odmulenia zalew będzie coraz bardziej zarastał, a szanse na utworzenie wokół niego terenów rekreacyjnych będą zerowe. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. – Sami nie możemy się tym zająć, bo zalew nie jest własnością Rzeszowa, tylko Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie – tłumaczą urzędnicy.

Na stronie internetowej miasta Rzeszów ratusz poinformował, że prezydent w poniedziałek (29.07.) spotkał się z wojewodą małopolskim Jerzy Millerem w sprawie odmulenia zalewu w Rzeszowie. Miasto chwali się, że pojawiła się szansa na oczyszczenie gnijącego już zalewu na Wisłoku. Szkoda tylko, że takich szans było już kilka, ale niewiele z tego wyszło. Czy tak będzie i tym razem?

Jak informuje Urząd Miasta, wojewoda wysłuchał argumentów prezydenta Rzeszowa o konieczności oczyszczenia zalewu i wyraził dla nich „duże zrozumienie”. Jerzy Miller, który poza pełnieniem funkcji wojewody jest Pełnomocnikiem Rządu ds. Programu Ochrony Przed Powodzią w Dorzeczu Górnej Wisły, twierdzi, że odmulenie rzeszowskiego zalewu może się znaleźć w tym programie. Jego zdaniem, może to być znaczący element w poprawie bezpieczeństwa przeciwpowodziowego Rzeszowa i okolic.

Co wynikło ze spotkania? Jerzy Miller zgodził się przystąpić do przygotowania całej dokumentacji odmulania zalewu, a w szczególności zająć się uzyskaniem decyzji środowiskowej. Ma to trwać przez cały 2014 rok. Jeśli wszystko się uda, odmulanie zalewu mogłoby się zacząć dopiero za dwa lata, w 2015 roku. Problem w tym, że o rozpoczęcie prac nad dokumentacją do wojewody małopolskiego musi się oficjalnie zwrócić zarząd Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, właściciel zalewu, który od kilku lat nie kwapi się do pomocy rzeszowianom. Do tego dochodzą też kolejne przeszkody, które mogą stanąć na drodze do oczyszczenia Wisłoka, a mianowicie ekolodzy, którzy skutecznie blokują prace przy zalewie.

Lata walki bez wygranej
W 2010 roku marszałek wydał pozwolenie wodno-prawne potrzebne do rozpoczęcia prac przy odmulaniu rzeszowskiego zalewu, ale było ono kilkakrotnie zaskarżane przez organizacje ekologiczne. A firma Murpol, chętna wtedy do przeprowadzenia odmulania jedynie za materiał pozyskany z dna, w końcu się wycofała. Odmulanie zalewu na Wisłoku to plan miasta jeszcze od 2008 roku. Jednak po latach przygotowań sprawa wracała do punktu wyjścia. Teraz ratusz planuje odmulenie z zastosowaniem nowatorskiej metody, co byłoby swego rodzaju eksperymentem. Jednak czy i tym razem nie zakończy się to klęską?

Blanka Szlachcińska

6 Responses to "Miasto chwali się szansą na odmulenie zalewu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.