
MIELEC. Plaga ptactwa w zmodernizowanym Parku Inwalidów Wojennych.
Mijają lata, a miasto wciąż nie może sobie poradzić z plagą gawronów w Parku Inwalidów Wojennych. Ptaki nie tylko niemiłosiernie hałasują, ale także zanieczyszczają odchodami zmodernizowany za niemałe pieniądze plac, wliczając w to ławeczki. Władze obiecują wycięcie gałęzi, na których są gniazda. Mówią również o instalacji specjalnych urządzeń do odstraszania ptaków, które stosowane są m.in. na lotniskach.
Po rewitalizacji Park Inwalidów Wojennych obok siedziby starostwa miał być jedną z wizytówek miasta, taką oazą ciszy i spokoju. Niestety, jest dokładnie odwrotnie. A wszystko przez chmary wron, które budują swe gniazda na tamtejszych drzewach.
Poobcinają gałęzie. Będzie protest ekologów?
– Mówiłem o tym jeszcze w ub.r., ale wówczas był okres ochronny i było już za późno, żeby te gniazda mogły w jakiś sposób zniknąć – twierdzi radny Jan Misiaszek (66 l.). – Dziś jest czas, żeby się temu przyglądnąć, a potem co najmniej raz w tygodniu niszczyć te gniazda. Wtedy ptaki będą musiały się gdzieś przenieść. Najlepiej do lasu – dodaje.
Prezydent Janusz Chodorowski (70 l.) obiecuje interwencję: – W najbliższym czasie będzie przeprowadzać w tym parku tzw. zabiegi pielęgnacyjne – mówi. – Polegać one będą na przykróceniu drzew o te wszystkie gałęzie, na których budowane są gniazda. Pewnie część mieszkańców podniesie krzyk, że niszczymy przyrodę, ale będziemy musieli wybrać i tu ryzyko jest po naszej stronie. Czy przyniesie to stuprocentowy efekt? Nie wiem – zastrzega.
Wiceprezydent Mieczysław Wdowiarz dodaje, że na wiosnę w parku zainstalowane zostaną urządzenie do odstraszania ptaków, które jest stosowane na lotniskach. – Zakupiliśmy ten sprzęt, zamontujemy go tam, zobaczymy z jakim skutkiem – zapowiada Wdowiarz.
Paweł Galek



One Response to "Miasto idzie na wojnę z… gawronami"