
JASŁO. Dla rodziców wyjaśnienia władz są niewystarczające i niezrozumiałe. Są rozgoryczeni decyzjami.
Władze miasta podniosły… trzykrotnie czynsz za wynajem lokalu dla Niepublicznego Żłobka i Przedszkola w Jaśle. Rodzice dzieci, które uczęszczają do „Chatki Puchatka” nie zgadzają się na taki wzrost cen, który de facto odbije się na ich portfelach.
Mieszkańcy Jasła, którzy oddają swoje pociechy do prywatnego przedszkola i jedynego żłobka w mieście – „Chatki Puchatka”, w końcu czerwca dowiedzieli się, że od sierpnia br. wzrośnie czesne w kwocie 50 zł miesięcznie za każde dziecko uczęszczające do placówki. Miesięczny koszt pobytu jednego dziecka w przedszkolu wyniesie teraz 450 zł, zaś w żłobku 650 zł. Rodzice podkreślają, że jest to dla nich duże obciążenie finansowe, zwłaszcza że niektórzy oddają pod opiekę dwoje lub więcej dzieci.
Czym podyktowana jest podwyżka?
Okazało się, że miasto podniosło czynsz właścicielom przedszkola i żłobka istniejącego przy ul. Szkolnej, wynajmującym pomieszczenia Zespołu Szkół Miejskich nr 3 z 2500 zł do 7300 zł. Co więcej, z właścicielami „Chatki Puchatka” została podpisana umowa najmu na okres 2 lat, co również budzi ich niepokój co do stabilnego funkcjonowania placówki. Rodzice postanowili zwrócić się do burmistrza w formie petycji, apelując o obniżenie kwoty czesnego i przedłużenie umowy najmu minimum na okres 5 lat. Pod dokumentem podpisało się ponad 80 osób. Rodzice podjęli również dyskusję na ostatniej sesji Rady Miasta, prosząc władze o wyjaśnienie, dlaczego tak znacząco została podniesiona cena najmu.
– Przez cały ten czas działalności żłobek nie uzyskiwał żadnej podwyżki w cenie czynszu. Placówka ta w chwili założenia miała mieć przeznaczone miejsca na około 30 dzieci. Warunki mówiły o tym, że będzie to czynsz, który wynosi 2,5 tys. zł oraz podatek VAT i 400 zł za wywóz nieczystości. W międzyczasie placówka ta drastycznie zwiększyła swoją powierzchnię i działalność, ponieważ obecnie uczęszcza tam 98 wychowanków – 74 w przedszkolu i 24 w żłobku. W wyniku negocjacji prowadzonych z dyrektor Paczyńską wynegocjowana została stawka 2 tys. zł wraz z podatkiem VAT dla żłobka, zaś 3 tys. 800 zł dla przedszkola – wyjaśniała wiceburmistrz Elwira Musiałowicz-Czech.
Dodała także, że 2-letni okres wynajmu pomieszczeń jest związany z trwającymi przekształceniami po wejściu w życie reformy edukacji. – Nie wiemy, jaka nas sytuacja zastanie po tym okresie. Wtedy oczywiście przystąpimy do kolejnych renegocjacji – dodała wiceburmistrz.
Dla rodziców wyjaśnienia władz są niewystarczające i niezrozumiałe. Są rozgoryczeni decyzjami. Mówią wprost – władze rzucają nam kłody pod nogi. – Sytuacja jest trudna, gdyż nawet prywatny przedsiębiorca nie podnosi swojemu najemcy trzykrotnie czynszu, no chyba, że się chce go pozbyć, bo innego wytłumaczenia nie ma. Na pewno tej sprawy tak nie zostawimy – mówi Aleksandra Marszałek, jeden z rodziców.
Ilona Dziedzic


