
RZESZÓW. Zamiast 75 zapadających studzienek miasto wymieni 57. Dlaczego obniżono tę liczbę?
W marcu informowaliśmy, że miasto zamierza wymienić 75 zapadających się studzienek kanalizacyjnych na nowe włazy. Mowa o tzw. studzienkach pływających niepowodujących utrudnień w jeździe. Ze względu na zbyt wysokie oczekiwania finansowe oferenta przetarg unieważniono. Teraz ogłoszono drugi konkurs, tym razem na wymianę 57 włazów.
Mniejsza liczba studzienek do wymiany ma spowodować, że w nowym przetargu oferty potencjalnych wykonawców będą na poziomie ok. 300 tys. zł. Wcześniejszy konkurs, w którym jedyna zainteresowana firma za przeprowadzenie usługi oczekiwała ponad 420 tys. zł, został unieważniony. Mimo to miasto nie rezygnuje z wcześniejszych planów. Wymiana infrastruktury drogowej wydaje się być niezbędna, szczególnie że w wielu miejscach Rzeszowa jazda samochodem wcale nie należy do czynności najłatwiejszych. Wjazd w stare i zapadające się studzienki nie dość, że rodzi dyskomfort dla kierowców, to w dodatku powoduje realne niebezpieczeństwo uszkodzenia pojazdu. Mowa chociażby o zniszczeniu felgi czy kosztownej zmianie geometrii zawieszenia.
Jeszcze w ubiegłym roku władze Rzeszowa narzekania kierowców wzięły sobie do serca i wymieniły 67 okrągłych studzienek na takie, które się nie zapadają (koszt 284 tys. zł). Chodzi o tzw. studzienki pływające, które z wyglądu są okrągłe. Póki co, nowa infrastruktura zdaje egzamin, mimo że niektóre osoby wciąż narzekają na głośne dudnienie w chwili najeżdżania na nie.
Kiedy poznamy wyniki kolejnego przetargu? Ostatni dzień składania ofert to 14 maja, natomiast same prace mają potrwać do końca listopada. Kierowcy wieżą więc, że nowe studzienki w niedalekiej przyszłości na ulicach się pojawią.
kl



6 Responses to "Miasto nie rezygnuje z wymiany studzienek"