Miasto pozbywa się akcji Huty Stalowa Wola

Chętnych na akcje HSW nie brakuje. Skupujący liczą, że prędzej czy później Huta wejdzie na giełdę, a wtedy wartość akcji od razu zwielokrotnieje. Radni przestali w to wierzyć. Fot. Jerzy Mielniczuk
Chętnych na akcje HSW nie brakuje. Skupujący liczą, że prędzej czy później Huta wejdzie na giełdę, a wtedy wartość akcji od razu zwielokrotnieje. Radni przestali w to wierzyć. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Kto kupi okrągłą pulę akcji HSW? Magistrat ma potrzeby płatnicze i nie chce być dalej kolekcjonerem papierów, które i tak wystarczająco straciły na wartości.

Ma ich blisko 100 tys. i sprzedaż będzie gratką dla kolekcjonerów papierów wartościowych. Na razie kolekcjonerów, a w przyszłości być może giełdowych graczy. Miasto na transakcji i tak straci, ale przechowując akcje straciłoby więcej. W maju radni ani myśleli o pozbyciu się akcji. Po miesiącu zmienili zdanie.

Akcje Huty miasto trzyma od przeszło 20. lat. Dostało je za długi największej firmy w Stalowej Woli. Firma przechodziła okres transformacji i pozbywała się, czego mogła. 1,2 mln. zł podatkowego długu oddała magistratowi w akcjach.

Papierami zapłacić za biurowiec
Akcje HSW są przekleństwem nie tylko miasta. Gdy były emitowane miały wartość 10 zł, a niedługo potem handlowano nimi po 12 zł. Po takiej cenie dostało je miasto. Dług Huty wobec miasta został wyzerowany, a magistrat, jak każdy inny posiadacz akcji czekał na pewną zwyżkę ich wartości. Stało się dokładnie odwrotnie. HSW na giełdę nie weszła, a akcje poleciały na łeb. Dziś wartość jednej to ok. 4,75 zł. Po bliskiej temu cenie akcje od pracowników HSW skupowała pewna firma ze Śląska. W ub. roku przez krótki okres czasu swoje akcje zaczęła kupować od pracowników sama Huta, dając po 9 zł za akcję. HSW akcje przestała skupować, ale zainteresowanie nimi nie maleje. Gromadzą je firmy, które mają nadwyżkę budżetową i w akcji z akcjami widzą pewny zarobek w przyszłości. W maju do magistratu zgłosiła się pewna firma z Rzeszowa, która zaoferowała miastu ponad 7 zł, za każdą akcję HSW. Radni wtedy powiedzieli: Nie! Uznali, że nie jest to dobry czas do pozbywania się papierów.

W tym tygodniu zmienili zdanie i dali prezydentowi wolną rękę w pozbyciu się akcji. Nikt tej wolty nie tłumaczył, bo i po co? Wiadomo, że miasto potrzebuje pieniędzy i każdy grosz się liczy. 12 zł za akcję magistrat teraz nie odzyska, ale może „narozrabiać” na rynku papierów. Po wycenie – za którą trzeba będzie zapłacić – magistrat ogłosi konkurs ofert. Pulę 100 tys. akcji zgarnie ten, kto zaoferuje najwięcej. Szansę na powiększenie puli posiadanych akcji ma sama Huta, która akuratnie sprzedaje miastu biurowiec za ok. 5 mln zł. Niektórzy radni sugerowali, by część należności miasto uregulowało akcjami. – Hucie powinno szczególnie zależeć, by jej akcje nie poszły w świat – mówił radny Paweł Madej. Musiałaby jednak zaoferować cenę wyższą niż inni. Sentymentów nie ma.

One Response to "Miasto pozbywa się akcji Huty Stalowa Wola"

Leave a Reply

Your email address will not be published.