Miasto przejmie cmentarze

Ile Sanok zarobi na prowadzeniu cmentarzy tego na razie nie oszacowano. Fot. Martyna Sokołowska
Ile Sanok zarobi na prowadzeniu cmentarzy tego na razie nie oszacowano. Fot. Martyna Sokołowska

SANOK. Umowa z Bernardem Jayką, który sanockimi nekropoliami zarządzał przez ostatnie 22 lata, została już rozwiązana.

Od 1 maja cmentarzami będzie zarządzać miasto – zdecydował magistrat. Umowa z Bernardem Jayką, który sanockimi nekropoliami zarządzał przez ostatnie 22 lata, została już rozwiązana.

Umowa z Bernardem Jayką została podpisana w 1992 roku i od tego czasu za pomocą aneksów była przedłużana. Na początku firma zarządzała „Cmentarzem Centralnym”, później także „Posadą” i „Południowym”.

W ramach umowy administrator cmentarza ma obowiązek m.in. prowadzić dokumentację i obsługę cmentarza, sprzątać, kosić trawę, odśnieżać, wykonywać drobne remonty i utrzymywać dom przedpogrzebowy, ponosząc z tego tytułu wszelkie opłaty.

W celu zrekompensowania wymienionych wydatków dochodem administratora są opłaty za usługi pogrzebowe pobierane przez niego zgodnie z zatwierdzonym przez burmistrza cennikiem, m.in. za przyjęcie i przechowywanie zwłok w chłodni, wynajęcie kaplicy, opłaty za nadzór przy kopaniu grobu, budowie i remoncie nagrobków, wjazd na teren cmentarza, opłata administracyjna.

Sęk w tym, że Bernard Jayko, będąc zarządcą cmentarzy, prowadził jednocześnie firmę pogrzebową i m.in. łączenie tych dwóch działalności, które miały skutkować monopolizacją rynku, wytknięto przedsiębiorcy w skargach, które pod koniec ubiegłego roku trafiły do Urzędu Miasta w Sanoku.

Po przeanalizowaniu sprawy miasto podjęło decyzję o rozwiązaniu umowy z firmą Bernarda Jayki i przejęcia zarządu nad cmentarzami. W styczniu przedsiębiorca otrzymał wypowiedzenie, jednak jak podkreśla Edward Olejko, wiceburmistrz Sanoka od spraw komunalnych, skargi nie miały wpływu na rozwiązanie umowy. Od 1 maja w imieniu miasta obowiązki zarządcy cmentarzy pełnić będzie Sanockie Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej.

– Obowiązuje nas trzymiesięczne wypowiedzenie umowy, więc mamy jeszcze trochę czasu, aby zastanowić się, w jakiej formie prowadzić opiekę nad cmentarzami. Jest to majątek, z którego miasto może czerpać dochód, głównie dlatego zdecydowaliśmy się na taki krok. Poza tym chcemy uniknąć sytuacji, w której konkurencyjne firmy będą się wzajemnie oskarżać o monopolizację rynku – argumentował przejęcie cmentarzy Edward Olejko podczas ostatniej konferencji prasowej, która odbyła się w Urzędzie Miasta.

Miejskie spółki prowadzą cmentarze m.in. w Lesku i Brzozowie. W Lesku do budżetu gminy idą pieniądze z opłat za miejsce na cmentarzu – rocznie jest to kwota około 14 tys. zł. Reszta zostaje w spółce. Nieco inaczej jest w Brzozowie, gdzie w spółce zostaje cała kwota. – Na sprzedaży usług w ubiegłym roku zarobiliśmy 122 tys. zł. Koszty z tytułu utrzymania cmentarzy zamknęły się w kwocie 45 tys. zł – wlicza księgowa Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, spółki, która zarządza cmentarzami komunalnymi w Brzozowie. Czysty dochód to więc około 77 tys. zł w skali roku.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.