Miasto przestraszyło się dyskusji o aquaparku?

Mieszkańcy bronią, jak mówią, „sypialni” osiedla gen. Andersa, czyli parku Sybiraków przed budową parku wodnego. Na zdjęciu dwóch z blisko kilkudziesięciu przedstawicieli protestujących: Agnieszka Pierga i Wojciech Pacześniak. Fot. Ewelina Nawrot
Mieszkańcy bronią, jak mówią, „sypialni” osiedla gen. Andersa, czyli parku Sybiraków przed budową parku wodnego. Na zdjęciu dwóch z blisko kilkudziesięciu przedstawicieli protestujących: Agnieszka Pierga i Wojciech Pacześniak. Fot. Ewelina Nawrot

RZESZÓW. – Będą tak długo konsultować, że po wyborach przygotują plany aquaparku. Celowo odsuwają temat, bo wiedzą, że stracą wielu wyborców – mówią mieszkańcy osiedla gen. Andersa.

Mieszkańcy zmobilizowali się, zebrali i ruszyli do Ratusza, żeby stanąć do merytorycznej dyskusji na temat budowy aquaparku w parku Sybiraków. Do dyskusji nie doszło, bo… radni punkt zdjęli z obrad. – Wystarczyło pięć minut na rozmowę. Nikt nie liczy się z naszym zdaniem – mówią protestujący mieszkańcy osiedla gen. Andersa.

Na wtorkową sesję RM przygotowany został projekt uchwały dotyczący przeznaczenia części terenu parku Sybiraków pod budowę parku wodnego. Inwestycją zainteresowany jest Womak, właściciel galerii Nowy Świat, który w ten sposób chce przyciągnąć rzesze nowych klientów do siebie. Co chwile odbywają się spotkania inwestora z miastem, ale ci, których lokalizacja uwiera, nie mają okazji do przedstawienia swoich racji. W ubiegłym roku przygotowali petycję przeciwko niszczeniu parku Sybiraków i z podpisem ponad 1,2 tys. głosów zanieśli do ratusza. Efekt?

– Dwa tygodnie później usłyszeliśmy, że nie są zainteresowani głosem mieszkańców – mówi Agnieszka Pierga z os. gen. Andersa. – Takie działania powodują bunt społeczny. Wpakowanie nam w środek osiedla inwestycji ogólnomiejskiej to jakieś nieporozumienie. Do tego nikt nie mówi o dojazdach i parkingach, a przecież taki obiekt będzie generował ruch – zauważa.

W ratuszu często słyszało się o tym, ze Womak w zamyśle chce wykorzystywać parking znajdujący się w pobliżu pętli autobusowej (poniżej galerii). – W tygodniu, owszem, stoi pusty, ale na weekendach parkują tam studenci z WSIiZ – mówi Wojciech Pacześniak z os. gen. Andersa. Na ubiegłotygodniowej komisji gospodarki komunalnej, wicedyrektor Wydziału Architektury UM przyznała, że rzeczywiście może pojawić się problem z nagłym wzmożeniem ruchu w tamtym rejonie miasta i że konieczne są odpowiednie analizy. Radni uznali we wtorek, że lepiej projekt uchwały przekazać do ponownej analizy.

Mieszkańcy chcą, aby park Sybiraków stał się miejscem darmowej rekreacji. Planują zgłosić do budżetu obywatelskiego zadania, które pozwolą na jego właściwe zagospodarowanie w postaci placu zabaw dla dzieci. – To nie, jak mówią, „osiedle starych ludzi” – dodają protestujący.

Ewelina Nawrot

24 Responses to "Miasto przestraszyło się dyskusji o aquaparku?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.