Miasto razem z powiatem buduje drogę powiatową

Tak wygląda droga, przy której są firmy przynoszące milionowe podatki miastu. Miastu, ale nie powiatowi, a pech trafił, że jest to droga powiatowa na terenie miasta. Fot. Jerzy Mielniczuk
Tak wygląda droga, przy której są firmy przynoszące milionowe podatki miastu. Miastu, ale nie powiatowi, a pech trafił, że jest to droga powiatowa na terenie miasta. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Prezydencka ustawa może wyprostować problem dróg w miastach, które mają różnych właścicieli. Przykładem ul. Przemysłowa, o której przebudowę spory toczą się od lat.

Spółka będzie „pół na pół”, to znaczy, że miasto da 5 mln zł i powiat tyle samo. Układy przyszłych wspólników trwają już 5 lat z okładem. Budowa może ruszy w przyszłym roku, a może nie. Na początek ma być jedna jezdnia, a nie jak planowano, dwie z czterema pasami. – Niech będzie jakakolwiek, byleby była – mówią podatnicy.

Przy Przemysłowej jest wiele firm płacących podatki do kasy miasta. Ulica jest w opłakanym stanie, ale jest to droga powiatowa. Powiat ma pilniejsze potrzeby. Miasto nie może natomiast robić komuś prezentów w postaci dróg. Spór o ulicę na skraju miasta trwa od lat, ale dopiero w tej samorządowej kadencji doszło do konkretnych rozmów. Może w przyszłej dadzą one efekt.

Ustawa zakończy samorządowe spory
W pierwszych planach ul. Przemysłowa miała być 4-pasmową arterią godną nowoczesnego miasta. Szacowano, że jej budowa kosztować będzie ok. 17 mln. zł. Problem zaczął się, gdy powiat nie dostał dotacji z tzw. schetynówek. Potem miasto wycofało się z budowy tunelu, który miał kończyć ul. Przemysłową. Stanęło na dwóch pasach za cenę o 7 mln zł niższą. Dobre i to, ale ciągle nie wiadomo, kiedy budowa drogi się zacznie, a już w ogóle nie mówi się o przewidywanym chociaż terminie zakończenia. Ponieważ wydane zostały już poważne pieniądze na plany, przynajmniej wiadomo, że droga zostanie zbudowana.

Problem stalowowolskiej ul. Przemysłowej jest znamienny dla miast i nie tylko miast, w których część ulic jest miejska, a część np. powiatowa. Samorządom ciężko się dogadać ws. remontów, czy zimowego odśnieżania. Po 10 latach powiatów, ktoś postanowił tę drogową paranoję naprawić. Z Kancelarii Prezydenta RP wyszedł projekt ustawy porządkującej „zasady zarządzania drogami w miastach niemających praw powiatu”. Jeżeli parlament na to przyzwoli, burmistrz lub prezydent miasta będzie mógł przejąć wszystkie lub wybrane drogi powiatowe, wojewódzkie i krajowe (z wyjątkiem autostrad i ekspresowych), które leżą na terenie miasta. Nie będzie wtedy takich sporów, jak ten w Stalowej Woli o ul. Przemysłową.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.