Miasto straciło 200 tys. zł. Czy ktoś za to zapłaci?

- Nie wykluczam, że będę starał się o odwołanie Anny Puzio z funkcji skarbnika - zapowiada Paweł Wolicki, (41 l.) burmistrz Dębicy. - Mam przygotowane wobec niej sankcje dyscyplinarne ale zastanawiam się czy to cokolwiek da, bo upominałem panią skarbnik wielokrotnie i nasza współpraca się nie poprawiała. Fot. Artur Getler
– Nie wykluczam, że będę starał się o odwołanie Anny Puzio z funkcji skarbnika – zapowiada Paweł Wolicki, (41 l.) burmistrz Dębicy. – Mam przygotowane wobec niej sankcje dyscyplinarne ale zastanawiam się czy to cokolwiek da, bo upominałem panią skarbnik wielokrotnie i nasza współpraca się nie poprawiała. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Burmistrz chce, by skarbnik miasta finansowo odpowiedziała za stratę przez ratusz dotacji PFRON.

Dębicki ratusz stracił 214 tys. zł na rzecz PFRON-u (Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych) z powodu błędu urzędników. Czy ktoś odpowie za to, że zadłużone miasto straciło niemal ćwierć miliona zł?

Pracownicy magistratu nie rozliczyli się z PFRON-em we właściwym czasie. Zdecydował jeden dzień roboczy zwłoki. Pismo zostało nadane pocztą zbyt późno.

Całą awantura wynikła z tego, że urzędnik odpowiedzialny za wysłanie pisma zrobił to w ostatniej chwili, jednak nie zaniósł pisma na pocztę, tylko do biura podawczego, które wysłało pocztę dopiero w kolejny dzień roboczy. O jeden dzień za późno. Z powodu spóźnienia z rozliczeniem miasto utraciło fundusze z PFRON-u w kwocie 214 tys. zł.

– Miasto straciło ponad 200 tys. zł na skutek błędu urzędniczego, konsekwencje muszą być wyciągnięte – zapowiadał przed ponad miesiącem Paweł Wolicki, (41 l.) burmistrz Dębicy.

Pracownik bezpośrednio winny zaniedbania i niewysłania pisma w terminie stracił pracę na drodze zwolnienia dyscyplinarnego. Zwolniony pracownik jednak komuś podlegał. Czy winę poniosą jego przełożeni? – Wydział, który zawinił podlega skarbnik Annie Puzio – mówi Paweł Wolicki. – Konsekwencje w postaci kary finansowej poniesie więc pani skarbnik.

Jak będzie wysokość kary? – Tego jeszcze nie wiadomo – dodaje burmistrz. Wiadomo natomiast, że burmistrz nie wyklucza obciążenia finansowo innych osób, jeśli ich wina w zaniedbaniu zostanie wykazana. Paweł Wolicki rozważa też zakończenie współpracy ze skarbnik Anną Puzio. – Na moje biurko trafia wiele skarg na jej działalność – mówi burmistrz.

Burmistrz nie może sam zmienić skarbnika. Decyzje taką musi podjąć Rada Miasta.

Artur Getler

3 Responses to "Miasto straciło 200 tys. zł. Czy ktoś za to zapłaci?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.