
RZESZÓW. Ratusz broni stawki 225 zł za tonę odpadów, inwestor chce więcej o 55 zł.
Coraz bliżej uruchomienia regionalnej spalarni odpadów, która powstaje przy ul. Ciepłowniczej w Rzeszowie. Dlatego też zniecierpliwione władze miasta naciskają na inwestora, PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, żeby wreszcie rzetelnie skalkulował koszty wysokości opłat za tonę dostarczonych śmieci. Od tego, jaka będzie stawka, będzie zależało, czy więcej za odbiór śmieci zapłacą mieszkańcy Rzeszowa.
W piśmie przesłanym 26 lipca prezydent Rzeszowa oczekuje od inwestora budującego spalarnię podjęcia szybkich negocjacji w sprawie cen za tonę zmieszanych odpadów komunalnych. Dotąd nie podpisano w tej sprawie umowy, a jak informuje PGE GiEK, wprawdzie jest opóźnienie w uruchomieniu instalacji przetwarzania śmieci, ale prawdopodobnie zostanie ona uruchomiona w pierwszej połowie sierpnia. Od tego dnia powinny już obowiązywać nowe stawki za odbiór każdej tony odpadów.
Miasto chce, żeby nadal obowiązywała cena 225 zł za tonę, PGE przeforsowuje swoją ofertę – 280 zł. Zdaniem ratusza, wyższa stawka musiałby być przeniesiona na mieszkańców i miesięcznie jedna osoba płaciłaby więcej od 5 do 8 zł. Na podwyżkę nie ma zgody prezydenta Rzeszowa.
W piśmie prezydenta Tadeusza Ferenca do Grzegorza Gilewicza, dyrektora PGE GiEK Oddział Elektrociepłownia Rzeszów, czytamy, że: „Uwzględnione i zgłoszone przez nas uwagi (przez władze miasta – przyp. red.) przyczynią się do ustalenia odpowiedniej wysokości opłaty „na bramie” w spalarni, która będzie akceptowalna społecznie i nie spowoduje wzrostu stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi w Rzeszowie”.
W tej sprawie inwestor – PGE – przedstawiło swoje stanowisko. – Poziom opłaty za tonę odpadów dostarczonych do instalacji przetwarzania odpadów został skalkulowany na kwotę 280 zł – poinformowała Sandra Apanasionek, rzecznik prasowy PGE GiEK w Bełchatowie. – Ta stawka będzie obowiązywać w bieżącym i przyszłym roku.
Jaka będzie więc stawka za tonę od połowy sierpnia lub później? Kto postawi na swoim? Czy miasto „wywalczy” utrzymanie dotychczasowej opłaty 225 zł za tonę, czy będzie ona wyższa o 55 zł, jak tego chce inwestor? Jeśli będzie wyższa, to koszty podwyżki poniosą rzeszowianie.
Mariusz Andres



15 Responses to "Miasto straciło cierpliwość w sprawie śmieci"