
KOSZYKÓWKA. PLK. Dalekie wyjazdy podkarpackich drużyn
Nie opadły jeszcze emocje, jakie towarzyszyły krośnieńskim kibicom po wygranym pojedynku z PGE Turów Zgorzelec, a już w sobotę kolejne wielkie wyzwanie przed podopiecznymi Michała Barana. Rywalem nieobliczalnego i grającego bez kompleksów dla utytułowanych rywali beniaminka PLK będzie aktualny Mistrz Polski, zespół Stelmet BC Zielona Góra. – Dla nas każdy rywal jest z najwyższej półki, bowiem przecież jesteśmy w tym sezonie beniaminkiem. Mimo tego, chcemy z każdą drużyną wygrać i udowodnić, że możemy z każdym rywalizować w tej lidze. Nie ważne, czy gramy z Turowem czy ze Stelmetem, chcemy wygrywać z każdym i dawać jak najwięcej z siebie – mówi Filip Małgorzaciak, obrońca Miasta Szkła, któremu w sobotę przyjedzie rywalizować z prawdziwym koszykarskim hegemonem ostatnich lat. Zespół z Zielonej Góry to bowiem mistrz Polski (2013, 2015, 2016), wicemistrz (2014) i brązowy medalista (2012). Zdobywca Pucharu Polski Superpucharu Polski (2015), a także uczestnik tegorocznej Ligi Mistrzów, w której w środę grał wyjazdowy pojedynek z Besiktasem Stambuł (zakończył się po zamknięciu numeru). Trenerem koszykarzy z Winnego Grodu jest Artur Gronek, który zastąpił na tym stanowisku Saso Filipowskiego. Przed obecnym sezonem w zielonogórskiej ekipie, bowiem praktycznie większość zawodników zagranicznych opuściło najlepszą drużynę w kraju. Z zespołu odeszło również dwóch ważnych polskich graczy: Mateusz Ponitka i Szymon Szewczyk. Do obecnej kadry Stelmetu dołączyło pięciu nowych zawodników: James Florence, Julian Vaughn, Igor Zajcew, Armani Moore i doświadczony Thomas Kelati. Oprócz nich w składzie z poprzedniego sezonu pozostali: Nemanja Djurisic, Karol Gruszecki, Adam Hrycaniuk, Łukasz Koszarek i Przemysław Zamojski.Po sześciu rozegranych pojedynkach drużyna Miasta Szkła Krosno zajmuje, z dorobkiem 10 punktów, 4. miejsce w ligowej tabeli. Zespół pod wodzą Artura Gronka ma o jeden punkt mniej i zajmuje 6. miejsce. Koszykarze z Winnego Grody dwukrotnie wracali na tarczy z meczów wyjazdowych. W minionej kolejce mimo dobrego początku w meczu w Dąbrowie Górniczej, Stelmet uległ MKS-owi 83:77. Mecz w Kutnie przeciwko Polfarmexowi nie doszedł do skutku na wskutek niespełnienia wymogów regulaminowych przez mistrza Polski. Mecz zakończył się przyznaniem walkoweru drużynie z Kutna.
Czas na zwycięstwo?
Po meczach z czołówka ub. sezonu, koszykarze Siarki zagrają teraz serię wyjazdów z zespołami teoretycznie w zasięgu. W sobotę zmierzą się z Treflem, dla którego celem podobnie jak dla tarnobrzeżan jest utrzymanie. – To, że nasi sobotni rywale mają bilans 0-5 wcale nie oznacza, że są słabą drużyną. W ostatnim meczu walczyli przez trzy kwarty z Toruniem jak równy z równym. Ich postawa w meczu z liderem tylko przypomniała nam, że do sobotniego meczu trzeba podejść w 100 proc. skoncentrowanym. Wyciągnęliśmy wnioski z przegranego meczu ze Szczecinem i ciężko przepracowaliśmy ostatnie dni. Musimy grać szybciej i bardziej dzielić się piłką – mówi skrzydłowy Trefla, Jakub Karolak, którego zespół ma na koncie jedną wygraną. Czy wnioski z przegranych meczów wyciągną wreszcie „Jeziorowcy” i zagrają skutecznie przez cały mecz? Po problemach ze zdrowiem do zespołu powrócił już najskuteczniejszy zawodnik i lider Siarki Brandon Brown (śr. 14,8 pkt) i Marcin Malczyk. Jeśli siarkowcy będą potrafili narzucić rywalom szybkie tempo gry, a zespół zagra konsekwentnie do końca to pierwsze zwycięstwo może się stać faktem.
mj, rm
STELMET – MIASTO SZKŁA; sobota, godz. 18
TREFL – SIARKA; sobota, godz. 18



One Response to "Miasto Szkła i Siarka na wyjazdach"