Miasto Szkła rozbiło PGE Turów!

Krośnieńscy koszykarzą są rewelacją obecnego sezonu. Fot. Wit Hadło
Krośnieńscy koszykarzą są rewelacją obecnego sezonu. Fot. Wit Hadło

KOSZYKÓWKA. PLK. Krośnieński beniaminek odniósł najwyższe zwycięstwo w tym sezonie.

PGE Turów Zgorzelec, 7-krotny medalista mistrzostw Polski, zdobywca Pucharu i Superpucharu Polski musiał wczoraj uznać wyższość Miasta Szkła Krosno. O ile już samo zwycięstwo podkarpackiego beniaminka było niespodzianką, o tyle jego rozmiary (91:69) można nazwać megasensacją.

Po remisie na wstępie (4-4), później wydarzenia na parkiecie toczyły się zgodnie z przewidywaniami, czyli pod dyktando wyżej notowanej drużyny ze Zgorzelca. Krośnianie za nic w świecie nie mogli sforsować szczelnej defensywy przyjezdnych i podczas gdy goście zdobyli 10 punktów z rzędu, miejscowi ani jednego (4:14). Kolejne minuty pierwszej kwarty wlały nieco otuchy w serca fanów podkarpackiego beniaminka, który na dobre odpalił w kolejnej odsłonie. W niej wygrał fragment aż 16:2 i w całym meczu objął prowadzenie (34:28). Pierwszoplanową postacią ekipy Michała Barana przed przerwą był Chris Czerapowicz, po którego rzucie, Miasto Szkła w 14. min po raz drugi tego wieczoru wyszło na prowadzenie (29:28), którego nie oddało już do końcowej syreny.Po długiej przerwie miejscowi kibice jeszcze bardziej przecierali oczy ze zdumienia, patrząc na to, co dzieje się na krośnieńskim parkiecie. A działo się i to wiele! Fantastyczna gra podkarpackiego beniaminka sprawiła, że jego przewaga rosła w ekspresowym tempie i w 24. min wzrosła już do 20 punktów (58:38). To nie był jednak koniec popisów gospodarzy w tej części spotkania, którzy w jej połowie gromili rywala 21:2 (63:38). Przed ostatnią odsłoną Miasto Szkła miało już zwycięstwo w kieszeni, bowiem mało prawdopodobne było, aby w ciągu 10 minut roztrwoniło 27-punktową przewagę (70:43). Tak wysokie prowadzenie uśpiło nieco krośnieńskich graczy. Mimo to ich wygrana ani przez moment nie była zagrożona, gospodarze mają nad czym myśleć, bowiem na początku IV kwarty dali się zdominować rywalom. Na szczęście szybko się otrząsnęli, w czym też z pewnością pomogła wypracowana wcześniej przewaga, która była na tyle wysoka, aby dwa punkty zostały w Krośnie.

mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.