
RZESZÓW. Kilka dni temu informowaliśmy o wycince drzew przy Zespole Szkół nr 1 przy ul. Towarnickiego w Rzeszowie. Wielu mieszkańców dopytywało, dlaczego pod topór poszło wiele starych okazów, które nie dość, że poprawiały estetykę okolicznego terenu, to w dodatku zacieniały rejon placówki oraz poprawiały jakość powietrza. Ratusz odpowiadał, że to efekt budowy hali sportowej przy szkole, której dokumentacja projektowa jest gotowa od 2017 r. Teraz do sprawy jeszcze raz publicznie odniosły się władze Rzeszowa.
Zarząd Zieleni Miejskiej przeprowadził rozmowy z projektantem hali. Cel rozmów – ograniczenie liczby wycinanych drzew przy okazji tej inwestycji.
– Chcieliśmy, aby udało się ochronić m.in. lipy rosnące od strony ul. Towarnickiego – mówią przedstawiciele zarządu zieleni. Niestety, według projektanta zmniejszenie liczby wycinanych drzew było niemożliwe ze względu na konieczność budowy drogi przeciwpożarowej. Za każde jedno wycięte drzewo miasto posadzi pięć nowych. Nasadzenia zostaną wykonane m.in. szkole.
Przypomnijmy; w hali sportowej znajdą się pełnowymiarowe boiska do gry w siatkówkę, piłkę ręczną i koszykówkę, cztery sale lekcyjne, siłownia, zaplecze sanitarne. Przewidziana w projekcie widownia będzie mogła pomieścić ok. 200 widzów.
kl



10 Responses to "Miasto tłumaczy się z wycinki drzew przy ZS nr 1"