Miasto uczy pieszych sprintu

Zielone światło przy galerii handlowej na rondzie Dmowskiego pali się zbyt krótko. Dlatego niektórzy piesi stają się biegaczami, bo to jedyny sposób, żeby zdążyć przed włączeniem się czerwonego światła. Fot. Wit Hadło
Zielone światło przy galerii handlowej na rondzie Dmowskiego pali się zbyt krótko. Dlatego niektórzy piesi stają się biegaczami, bo to jedyny sposób, żeby zdążyć przed włączeniem się czerwonego światła. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Piesi na rondzie Dmowskiego przebiegają przez przejście, bo za krótko działa sygnalizacja świetlna.

Zielone światło na przejściu dla pieszych na rondzie Dmowskiego przy galerii handlowej działa za krótko. Codziennie piesi mają problem, żeby zdążyć przejść od strony galerii w kierunku urzędu marszałkowskiego tak, żeby nie trafić na włączone czerwone świtało. Jedynym wyjściem jest ten dystans przebiec, ale nie każdy potrafi się na to zdobyć, szczególnie starsze osoby. – Nie zmienimy czasu świateł, bo są włączane na 45 sekund i dzięki temu nie tworzą się korki – tłumaczy dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.

Sprawę zbyt krótkiego włączania świateł na rondzie Dmowskiego przy galerii handlowej często sygnalizują nam Czytelnicy, którzy korzystają z tego przejścia dla pieszych. Temat znów powrócił, bo nic w tej sprawie się nie zmieniło. Zielone światło nadal działa za krótko.

Niedawno na własnej skórze ten problem przeżył Henryk Wolicki, pełnomocnik miasta ds. edukacji. Nie mógł zdążyć przejść przez całe przejście, bo gdy znalazł się w drugiej jego części, już na jezdni zapaliło się czerwone światło. Na co dzień spotyka to tysiące mieszkańców, którzy m.in. spod urzędu marszałkowskiego biegną na drugą stronę, tak, aby nie stać na środku ronda.

Po tym, gdy Henryk Wolicki zobaczył, że światła są źle ustawione, postanowił interweniować u prezydenta Tadeusza Ferenca. Włodarz miasta obiecał sprawie się przyjrzeć, ale dotąd nic nie zrobił.

Z jednej strony ulicy światła włączają się wcześniej, więc ludzie mają możliwość przejścia bez przeszkód, ale z drugiej już nie i reszta stoi, czekając na środku, aż znów będzie zielone. Często ludzie biegną, by zdążyć. Zdarza się, że tuż przed maską samochodu, który ma już zielone światło. Wystarczyłoby przedłużyć zielone światło dla pieszych o 5 sekund.

Problem ze zbyt krótkim zielonym światłem zgłosiliśmy do Miejskiego Zarządu Dróg. – Czas działania zielonego światła został tak wyliczony, żeby nie tworzyły się korki – wyjaśnia Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg. – Takie rozwiązanie jest dobre dla kierowców. Zawsze ktoś musi być poszkodowany, tym razem piesi. Ale dzięki temu nie ma już korków na al. Piłsudskiego. Na razie nie zamierzamy wydłużyć czasu działania zielonego światła.

and

26 Responses to "Miasto uczy pieszych sprintu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.