Miasto wyrzuci kilkaset tysięcy złotych w błoto?

W tym miejscu ma powstać dwupasmowe rondo. Fot. Paweł Bialic
W tym miejscu ma powstać dwupasmowe rondo. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej mostu łączącego ul. Wyspiańskiego z ul. Hoffmanowej jest na finiszu. Ale wojsko nie zgadza się na oddanie trenów.

Super Nowości jako pierwsze poinformowały mieszkańców Rzeszowa o planowanej potężnej inwestycji drogowej w mieście: budowie wiaduktu nad torami, który połączy ul. Wyspiańskiego z Hoffmanowej. Urzędnicy miejscy po cichu przymierzają się do zburzenia 19 obiektów stojących na drodze mostu. Wielu z Państwa nie miało pojęcia o tym, co będzie działo się pod ich oknami.

Zgodnie z koncepcją urzędników, estakada miałby przebiegać od ul. Wyspiańskiego przez tory kolejowe do ul. Hoffmanowej. Dwupasmowa dwukierunkowa droga oddzielona pasem zieleni ciągnęłaby się do planowanego dwupasmowego ronda, które ma powstać około 20 metrów przed obecnym skrzyżowaniem ul. Mochnackiego z ul. Hoffmanowej. W przyszłości ma ono zostać połączone z rondem na al. Cieplińskiego.

Do wyburzenia
Obecnie droga dojazdowa do terenów Zelmeru czy tamtejszych bloków i domów jest wąską uliczką. Okoliczni mieszkańcy są zdziwieni pomysłem prezydenta Tadeusza Ferenca, tym bardziej że z artykułu Super Nowości dowiedzieli się m.in. o tym, że 19 budynków, w tym 4 domy i budynek Uniwersytetu Rzeszowskiego, zostaną wyburzone.

– Co do samego pomysłu to mieszkam w pobliżu szkoły przy ul. Hoffmanowej i nie wyobrażam sobie puszczenia potężnego ruchu m.in. tą ulicą, gdzie trochę dalej jest chyba najgorsze skrzyżowanie w mieście: Hoffmanowej, Langiewicza i Jagiellońskiej, gdzie do połowy skrzyżowania należy wyjechać, żeby coś zobaczyć. Efekt będzie taki, że ekipa Ferenca zafunduje wszystkim mieszkańcom gigantyczne korki, spaliny i hałas. Dlatego kibicuje 21. BSP – panowie żołnierze nie uginajcie się pod namowami Ferenca – pisze jeden z internautów.

Zmarnują pieniądze?
Przypomnijmy, że włodarze miasta szykują się do przejęcia terenów, które należą do wojska (m.in. siedziba 21. Brygady Strzelców Podhalańskich). A wojsko, wbrew zapewnieniom urzędników, nie zgadza się na budowę drogi ich kosztem.

Włodarzom to nie przeszkadza, bo w czwartek otwarte zostały koperty z ofertami firm na wykonanie dokumentacji projektowej nowego wiaduktu. Zaproponowane kwoty mieszczą się w przedziale od 300 tys. do prawie miliona zł.

W tym tygodniu poznamy firmy zainteresowane pracami oraz zwycięzcę przetargu. Ten będzie miał pół roku na przygotowanie dokumentacji. Później miasto ogłosi kolejny przetarg, tym razem na wykonanie potężnej inwestycji (koszt przynajmniej 62 mln zł). Jeśli wojsko nie zgodzi się na oddanie trenów, pieniądze na dokumentację mogą zostać zmarnowane. Dlaczego więc prezydent wpierw zajmuje się przetargiem, zamiast dojść do porozumienia z wojskiem?

Ewelina Nawrot

8 Responses to "Miasto wyrzuci kilkaset tysięcy złotych w błoto?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.