
DĘBICA. Po 5 latach sporu z miastem okazało się, że to Miejska Komunikacja Samochodowa miała rację.
Od 5 lat trwała sprawa zaległych rekompensat, jakie dębicki ratusz był winien swojej spółce – Miejskiej Komunikacji Samochodowej (MKS). W końcu ratusz przyznał, że to spółka w sporze miała rację, a spółka w drodze ugody zrezygnował z części zaległych pieniędzy.
Chodzi tu o sprawę rekompensat za utrzymanie nierentownych połączeń. – Rekompensata wynika z tego, że transport publiczny służy społeczeństwu, a nie celom komercyjnym – wyjaśnia Piotr Chęciek, prezes MKS w Dębicy. – Linie dostosowane są do potrzeb mieszkańców, a nie do opłacalności. Ponieważ przychody nie pokrywają kosztów i tę różnicę dopłacają samorządy w całej Europie i w całej Polsce; teraz też i w Dębicy.
Za poprzedniego burmistrza
Jeszcze za rządów poprzedniego burmistrza, Pawła Wolickiego, rosły emocje wokół rekompensat. Miasto nie płaciło spółce, burmistrz przerzucał odpowiedzialność na skarbnik miasta, Annę Puzio. W końcu spółka złożyła pozew do sądu. Sąd wydał miastu nakaz zapłaty zaległych rekompensat na rzecz spółki wraz z odsetkami, łącznie 2 mln zł.
Trudne negocjacje
W tym czasie trwały negocjacje między nowymi władzami miasta a miejską spółką. Negocjacje budziły wiele emocji. W końcu miasto przyznało spółce rację. – Kwota należna spółce z tytułu zaległych rekompensat była wyższa i wynosiła ponad 2 mln zł, podczas negocjacji ze spółką uzgodniliśmy niższą kwotę – 1,25 mln zł – mówi Jarosław Śliwa, wiceburmistrz Dębicy.
Porozumienie zakłada spłatę tylko części zaległości w ratach rozłożonych na trzy lata. Na czwartkowej sesji Rady Miasta w budżecie zabezpieczono pieniądze na zaległe i przyszłe rekompensaty. Ugoda ma zostać w przyszłym tygodniu potwierdzona przed sądem.
Będą nowe autobusy
– Wiedziałem i przez te wszystkie lata byłem przekonany, że nasze wyliczenia są słuszne – mówi Piotr Chęciek, prezes MKS w Dębicy. – Pieniądze przeznaczymy na nowe autobusy niskopodłogowe, wyposażone w kamery, potrzebna jest też przebudowa infrastruktury zaplecza spółki, m. in. stacji paliw, myjni.
Miasto chce, by w kosztach rekompensat dla MKS-u, zarówno tych bieżących, jak i zaległych partycypowały gminy, które swoim zasięgiem obejmują linie MKS. Najwięcej takich linii jeździ do gmin Dębica i Żyraków.
Artur Getler


