
RZESZÓW. Inwestor chce wybudować przy ul. Dekerta budynek mieszkalny.
Czy urokliwa ulica Dekerta w Śródmieściu zmieni swój niepowtarzalny charakter? Może się tak stać, gdy zostanie wybudowany przy niej wielopiętrowy budynek mieszkalny. Takie plany ma rzeszowski inwestor z branży nieruchomości.
Wydział Architektury Urzędu Miasta Rzeszowa rozesłał do zainteresowanych podmiotów pismo informujące, że 9 stycznia br. „zostało wszczęte postępowanie administracyjne na żądanie firmy Willa Papalce Sp. z o.o. (…) w sprawie ustalenia warunków zabudowy na zamierzenie inwestycyjne pn.: Budynek mieszkalny wielorodzinny z częścią garażowa na działce nr 1292 obr. 207 przy ul. Dekerta i PCK w Rzeszowie”.
Na działce tej stoi willa z 1928 roku będąca prywatną własnością. Projektowany budynek ma mieć garaże oraz sześć kondygnacji. Koncepcja zagospodarowania tego terenu zakłada wybudowanie dwóch dojazdów do działki: z ulic Dekerta i PCK.
Lekarze mają zastrzeżenia
Adresaci urzędowego pisma mogli wyrazić swoje zastrzeżenia i wnioski. Zastrzeżenia co do inwestycji ma Okręgowa Izba Lekarska w Rzeszowie.
– OIL w Rzeszowie wyraziła swoją opinię i równocześnie obawy co do projektowanego budynku wielorodzinnego w bezpośrednim sąsiedztwie pałacyku Lubomirskich, będącego naszą własnością. Sądzimy, że nowoczesna bryła może zaburzyć niepowtarzalną atmosferę, klimat i charakter tego wyjątkowego w Rzeszowie miejsca. Wierzymy, że odpowiednie władze, podejmując decyzję o pozwoleniu na budowę ww. obiektu, wezmą pod uwagę wszystkie okoliczności, w tym nasze stanowisko – mówi prezes Okręgowej Rady Lekarskiej dr n. med. Wojciech Domka.
W gminnej ewidencji zabytków
To dopiero początek drogi do wydania pozwolenia na budowę. Formalności mogą potrwać do 3 miesięcy. Jedną z najważniejszych decyzji podejmuje konserwator zabytków. Zapytaliśmy kierownika rzeszowskiej Delegatury Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków – Izabelę Kazimierz, jaki jest status prawny obiektu przy ul. Dekerta. Kierownik delegatury informuje, że miejsce, w którym stoi willa, nie jest w zabytkowym układzie miasta, natomiast sam obiekt wraz z ogrodzeniem znajduje się w gminnej ewidencji zabytków.
– Oznacza to, że organ budowlany, który chciałby przeprowadzić prace w tym obiekcie, musiałby się zwrócić o opinię konserwatora zabytków. Jeśli właściciel chciałby wyburzyć obiekt, musiałby go wypisać z ewidencji zabytków. Decyzje o wypisaniu z ewidencji zabytków podejmowane są rzadko, tylko w sytuacji, gdyby obiekt uległ zniszczeniu, nie miał dachu czy też części ścian oraz gdyby wymagała tego wyjątkowa sytuacja miasta – wyjaśnia Izabela Kazimierz. Pani konserwator dodaje, że do kierowanego przez nią urzędu nie wpłynęło żadne pismo w sprawie wilii przy ul. Dekerta 4.
W willi mieszkał płk Kotowicz
Ulica Dekerta należy do najbardziej urokliwych w Rzeszowie. Na ciekawie ukształtowanym terenie stoją: letni pałacyk Lubomirskich oraz trzy przedwojenne kamienice. Poniżej pałacyku Lubomirskich stoi w starym ogrodzie wspomniany parterowy dom, wybudowany z niedużych pustaków wapienno-piaskowych. Nie widać, by willa była w ostatnim czasie remontowana. Poniżej willi stoi jeszcze jedna kamienica.
Willę wybudowała przed II wojną światową rodzina Kotowiczów. Do 1963 roku mieszkał w niej Jan Stefan Kotowicz, pułkownik WP i Armii Krajowej, oficer Komendy Głównej AK, ostatni dowódca 27. Dywizji Piechoty Wołyńskiej AK. Po jego śmierci willa zmieniła właścicieli. W 2001 roku na jej froncie krewny płk. Kotowicza Jan Śmierzyński umieścił tablicę poświęconą pułkownikowi. – Postawienie w tym miejscu nowego budynku byłoby zniszczeniem miejsca pamięci, gdzie mieszkał Żołnierz Wyklęty – ocenia Jan Śmierzyński.
Ulica Dekerta jest cicha i ślepa, kończy się skwerem im. płk Jan Stefan Kotowicza. Pobliskie aleje Lubomirskich, Pod Kasztanami, oraz plac Armii Krajowej z fontanną multimedialną są pozostałością dawnego założenia ogrodowego Lubomirskich. Rzeszowianie z chęcią wybierają się tu na spacery.
Piotr Samolewicz



9 Responses to "Miejsce pamięci po pułkowniku Kotowiczu jest zagrożone"