
Trwają poszukiwania 35-letniego Michała Kozka, który zaginął na portugalskiej wyspie Madera. Mężczyzna pochodzi z Mielca, choć ostatnie jego miejsce zamieszkania to Szwajcaria. Michał podczas wakacyjnego wypoczynku wyszedł pobiegać
i ślad po nim zaginął. Służby ratunkowe i rodzina proszą o przekazywane wszelkich informacji na temat mężczyzny.
Polak mieszkający w Szwajcarii kilka dni temu przyleciał wraz z rodziną na Maderę. Zakwaterowany został 7 lipca w hotelu Savoy Sacharum Resort & Spa w miejscowości Calheta na południu wyspy. Gdy wyszedł z hotelu zaginął i do dzisiaj nie został odnaleziony. Ubrany był w strój sportowy. Mimo upływu ośmiu dni nie nawiązał żadnego kontaktu z rodziną. Tamtejszej policji nie udało się z nim nawiązać kontaktu telefonicznego, mimo że miał smartfona, gdy wychodził z hotelu. Próby jego namierzenia nie udały się z powodu górzystego terenu.
Michała Kozka poszukuje kilkadziesiąt osób – 22 zespoły obrony cywilnej oraz strażacy i policjanci. Dołączył też jego brat z grupą ultrabiegaczy. Poszukują oni 35-latka na własną rękę.
O sprawie zaginionego mężczyzny jeszcze w niedzielę poinformował facebookowy profil Zaginieni Cała Polska. Można na nim przeczytać komunikat: „Ktokolwiek z Państwa posiada informacje mogące przyczyniać się do odnalezienia zaginionego proszony jest o kontakt z policją pod numerem alarmowym 112. Mogą się Państwo kontaktować również z nami poprzez wiadomość prywatną lub e-email: zaginienicala.polska@gmail.com”.
Mielecka policja nie została włączona w poszukiwania Michała Kozka, bo jak informuje asp. Urszula Chmura z Komendy Powiatowej Policji w Mielcu, zaginiony mężczyzna zamieszkuje na stałe w Szwajcarii – w Gockhausen koło Zurychu. Rodzina z tego samego powodu nie zawiadomiła policji w Mielcu o tym zdarzeniu.


