
MIELEC. Kategoryczny nakaz trzymania psów na uwięzi, a kotów w zamknięciu.
Cały Mielec aż do odwołania został uznany za obszar zagrożony wścieklizną zwierząt. Mieszkańcy mają nakaz trzymania psów na uwięzi, a kotów w zamknięciu. Obowiązuje ich również zakaz organizowania targów, pokazów, wystaw i konkursów z udziałem zwierząt, a także przemieszczania psów i kotów bez zezwolenia. Powodem tych restrykcji jest padły lis, u którego stwierdzono tę niezwykle groźną chorobę.
Decyzję o objęciu Mielca obszarem zagrożonym wścieklizną zwierząt wydał Roman Tomas, Powiatowy Lekarz Weterynarii. To była jego reakcja na znalezisko w okolicach ul. Przemysłowej. Kilka dni temu pracownicy jedna z tamtejszych firm znaleźli tam padłego lisa. Badania laboratoryjne wykazały, że zwierzę było chore na wściekliznę.
Więcej w Super Nowościach
Paweł Galek


