
MIELEC. Od nowego roku miasto czeka swoista rewolucja w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi. A to za przyczyną znowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
– W najgorszym wypadku selektywna zbiórka na naszym terenie będzie musiała wzrosnąć aż dziesięciokrotnie. Tylko jak to zrobić? – dziwi się Rafał Groele, prezes Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych w Mielcu.
– Nowa ustawa zmusza nas do sortowania odpadów i ustala poziom ich odzysku. Mało tego, ona wskazuje, co mamy odzyskać i w jakiej ilości. Wygląda na to, że będziemy musieli zwielokrotnić liczbę segregowanych śmieci. Być może trzeba będzie zwiększyć częstotliwość odbiorów odpadów od mieszkańców – zastanawia się prezes ZUOK. – Ten rok jest czasem przygotowania wszelkich uchwał i ustalenia szkieletu działań. Natomiast w 2013 roku miasto musi być już przygotowane do realizacji nowego prawa – dodaje Groele.
Gruszek w popiele nie zasypia również prezydent Janusz Chodorowski. – Rozstrzygnęliśmy w Urzędzie Miasta konkurs na zastępcę naczelnika Wydziału Inżynierii. Osoba ta będzie zajmować się sprawą odpadów komunalnych. Wiemy o tym, że czeka nas w tym zakresie poważna rewolucja. Musimy się do tego przygotowywać – zaznacza prezydent.
pg


