
II LIGA. Biało-niebiescy podglądali już Radomiaka. Trudni rywale „Stalówka” i Siarki.
Na ten dzień piłkarski Mielec czekał bardzo długo. Po miesiącach tułaczki po obcych boiskach, w sobotę piłkarze Stali wrócą na wyremontowany stadion przy ul. Solskiego i po raz pierwszy od niepamiętnych czasów rozegrają mecz w blasku jupiterów.
Zanim kibice w Mielcu zasiądą w sobotni wieczór, by obejrzeć mecz z Wigrami Suwałki, dzień wcześnie będą mieli okazję zwiedzić miejscowy stadion. W piątek punktualnie o godz. 19.39 (rok założenia Stali) nad mieleckim obiektem rozbłysną jupitery. Podczas zwiedzania stadionu kibice będą mogli m.in. zajrzeć do szatni piłkarskich i lekkoatletycznych, zasiąść w loży VIP-ów, a także w kabinach komentatorskich oraz sprawdzić zalety nowej bieżni lekkoatletycznej, jak również zapoznać się z gabinetami odnowy biologicznej.
5 tys. widzów na trybunach?
– Na ten mecz, a przede wszystkim powrót na swój stadion w głównej mierze czekają kibice. Wśród piłkarzy też daje się wyczuć atmosferę święta, ale o wiele bardziej niż o tym fakcie, myślimy o rywalu i koncentrujemy się, aby zdobyć kolejne trzy punkty. Rywal wartościowy, jak każdy w tej lidze wymagający. Gramy jednak przed własną publicznością i liczymy na dobry występ, zwłaszcza że na trybunach spodziewamy się sporej liczby kibiców – mówi trener Stali, Włodzimierz Gąsior, który w sobotę powinien mieć już do dyspozycji kontuzjowanego ostatnio Kamila Raduljego.
Na mecz organizatorzy przygotowali 5 tys. biletów (pojemność stadionu to 7 tys.), których przedsprzedaż trwa od czwartku. W piątek kasy biletowe będą czynne w godz. 10-20, a w dniu meczu od godz. 10.
Radomiaka już poznali
Stal Rzeszów jedzie do Radomia utrzymać pozycję lidera. Nie będzie to łatwe, bowiem Radomiak w tym sezonie jeszcze nie przegrał przed własną publicznością (1-1 z Wigrami i 5-3 z Pogonią Siedlce). – My z kolei jeszcze nie przegraliśmy w tym sezonie – ripostuje obrońca biało-niebieskich, Dominik Bednarczyk. – Zdajemy sobie sprawę, że każda seria kiedyś się kończy, ale mamy nadzieję, że w naszym przypadku będzie ona trwała jak najdłużej. Widzieliśmy już Radomiaka w tym sezonie, bowiem zatrzymaliśmy się na jego mecz z Pogonią Siedlce podczas naszej podróży do Łowicza. Na pewno nie spodziewam się łatwego meczu. Nie patrzymy jednak na tabelę i fakt, że po pięciu kolejkach jesteśmy liderami. Koncentrujemy się na naszej dobrej grze. Na razie wychodzi to nieźle i oby podobnie było w Radomiu.
Trener Krzysztof Łętocha w sobotnim pojedynku najprawdopodobniej nie będzie mógł skorzystać z usług Łukasza Krzysztonia, Piotra Kitora i Konrada Macy.
Trudni rywale Siarki i „Stalówki”
Trudna przeprawa czeka w Pruszkowie zajmującą 3. miejsce Stal Stalową Wolę. Znicz depcze po piętach ekipie Pawła Wtorka i traci obecnie do niej zaledwie 1 punkt. Ciekawostką jest fakt, że w tym spotkaniu stalowowolanie zaprezentują się w nowych strojach. Kibice będą mogli je zobaczyć podczas piątkowego (godz. 12) otwartego treningu na stadionie MOSiR przy ul. Hutniczej.
Po czwartą wygraną z rzędu pojadą do Puław piłkarze Siarki. Podopieczni Tomasza Tułacza sygnalizują ostatnio zwyżkę formy, jednak o punkty w starciu z Wisła będzie trudno. Ekipa z Puław to wicelider tabeli, który jednak w tym sezonie już zaliczył jedną wpadkę przed własną publicznością (0-3 z Olimpią Zambrów).
STAL M. – WIGRY
sobota, godz. 19
RADOMIAK – STAL Rz.
sobota, godz. 17
PUŁAWY – SIARKA
sobota, godz. 17
ZNICZ – STAL ST. W.
sobota, godz. 18
Marcin Jeżowski



4 Responses to "Mielec w blasku jupiterów"