
DRAWSKO POMORSKIE. Produkowany na Podkarpaciu śmigłowiec będzie atrakcją czwartkowych ćwiczeń wojsk NATO na zachodnim Pomorzu.
Uzbrojona wersja produkowanego w Mielcu śmigłowca S-70i Black Hawk będzie pokazywana dziś (16 bm.) w ramach ćwiczeń wojsk NATO „Anakonda 2016”. Maszyna z Podkarpacia wyeksponowana zostanie w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Drawsku Pomorskim. Potwierdzają to zarówno Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu, jak i Adam Piorun, asystent Wojciecha Buczaka z sejmowej Komisji Obrony Narodowej.
Pokazywany na „Anakondzie” Black Hawk wyposażony jest w paletę natowskich pocisków, rakiet, karabinów i celowników najnowszej generacji. Ma to pokazać, że PZL Mielec może spełnić zapotrzebowanie na wielozadaniowy, sprawdzony w walce helikopter, który może nie tylko bronić się sam, ale też wspierać w sposób ofensywny oddziały lądowe.
„Oferujemy wojsku elastyczność”
W mieleckich zakładach podkreślają, ze Black Hawk jest w stanie przewozić żołnierzy i ładunki, prowadzić misje poszukiwawczo-ratunkowe, chronić granice, prowadzić zwiad morski i operacje straży przybrzeżnej. Krótko mówiąc, śmigłowiec może być skonfigurowany do misji bojowych, ale można go też z łatwością zaadoptować do potrzeb obronnych.
– Lockheed Martin (amerykański właścicielem mieleckich zakładów – przyp. red.) analizuje dodatkowe sposoby na zwiększenie zaawansowanego technologicznie potencjału ofensywnego helikoptera Black Hawk – zdradził Janusz Zakręcki, prezes PZL Mielec.
Prezentacja uzbrojonej wersji mieleckiej maszyny w Drawsku Pomorskim ma mieć miejsce przed jego debiutem na Międzynarodowym Salonie Lotniczym Farnborough w Hampshire, w Wielkiej Brytanii, który odbędzie się w 11-17 lipca b.r.
Paweł Galek


