Mielecki Park Leśny na finiszu

Park Leśny ma być turystyczną wizytówką Mielca. Fot. Autor
Park Leśny ma być turystyczną wizytówką Mielca. Fot. Autor

MIELEC. To jedna z najbardziej spektakularnych inwestycji ostatnich lat. 

Rewitalizacja Góry Cyranowskiej dobiega końca. Jeszcze rok temu w tej części miasta były tylko dzikie chaszcze, w których działy się przeróżne rzeczy, delikatnie rzecz ujmując. Dzisiaj jest tam nowoczesny i pełen atrakcji Park Leśny. Data oficjalnego zakończenia przedsięwzięcia, którego koszt przekroczył 9 mln zł, nie jest jeszcze znana.

W ramach inwestycji na Górce Cyranowskiej powstały ciągi piesze i pieszo-rowerowe wraz z tzw. małą architekturą, czyli ławkami, koszami oraz nowym oświetleniem alejek. Do największych atrakcji tego miejsca mają należeć: strefa ślizgów, sztuczny potok, labirynt z kamiennych gabionów, tarasy zabaw i place wypoczynkowe. Zimą dostępny będzie tam tor saneczkowy, nad którym w miejscach przecięć z alejkami będą drewniane kładki.

Prezydent: – Wielkiej fety nie będzie
Na ostatniej sesji Rady Miasta prezydent Janusz Chodorowski (70 l.) tłumaczył, że inwestycja formalnie nie jest jeszcze zamknięta: – Powołana została komisja odbiorowa. Ona w tej chwili pracuje. Po wypełnieniu jej obowiązków, będziemy otwierać tę inwestycję – zapowiedział Chodorowski. – Nie mamy w zwyczaju organizowania wielkich fet z takich okazji, ale na pewno jakaś zabawa czy inne elementy będą mogły się odbyć – zastrzegł.

– Już dzisiaj można tam chodzić bez obaw, jedynie pewne elementy infrastruktury są jeszcze wyłączone z użytkowania – zaznacza prezydent. – Nie ukrywam, że trwają spory z wykonawcą w różnych detalach. Po prostu musimy wyegzekwować wszystko co należy. My ze swej strony przetrzebimy tam trochę krzaków. Niemniej jednak po wszystkim ta część miasta będzie bardzo dobrze służyć nam, mielczanom, jestem o tym przekonany – dodał.

Deszcz wypłukał… schody. Wada czy niedoróbka?
Tymczasem, jak zauważył radny Krzysztof Szostak (33 l.), ostatnie ulewy mocno wypłukały schody bocznego wejścia na Górkę Cyranowską od strony alei Niepodległości.
– Trudno powiedzieć, czy to wada, czy niedoróbka – zastanawia się wiceprezydent Mieczysław Wdowiarz (60 l.). – Projektant wraz z wykonawcą mają zastanowić się nad rozwiązaniem tego problemu, tak żeby w przyszłości to się nie powtarzało, przy czym nie ma na to żadnej gwarancji. Ulewy są tak bardzo duże, że niszczą również inne budowle.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.