
MIELEC, KRAJ. Procedurę zakupu śmigłowców z wolnej ręki opóźniło… CBA?
– Polskie siły specjalne zasili osiem sztuk Black Hawków. Trwa procedura dotycząca tego zakupu. Kolejne śmigłowce z naszych zakładów zasilą siły morskie – zdradził Super Nowościom Marian Kokoszka, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu. – Głęboko wierzę również w to, że jeszcze w tym roku dostarczymy wojskom specjalnym co najmniej kolejne dwie nasze maszyny – dodał.
Pierwotnie śmigłowce Black Hawk miały zasilić polskie siły specjalne pod koniec ub.r. Taką deklarację podczas wizyty w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu złożył Antoni Macierewicz. Zaznaczył wtedy, że rząd najpierw kupi dwie maszyny, w 2017 r. – osiem, a w następnych latach kolejne. Minęły ponad cztery miesiące i nic. W Mielcu pytają, dlaczego.
Okres świąteczny i „wizyta” CBA
W ub.m. Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON, zapewniał, że resort nie rezygnuje ze śmigłowców Black Hawk. Tłumaczył, że opóźnienia w zakupie maszyn wystąpiły ze względu na okres świąteczny. Wkrótce potem głos zabrał minister Macierewicz: – Termin zakupu został przesunięty o jeden miesiąc i w tym terminie zostanie to zrealizowane. Dwa pierwsze śmigłowce do testów próbnych i do ćwiczeń zostaną przekazane polskiej armii – obiecał.
W międzyczasie w PZL w Mielcu i Świdniku oraz w Ministerstwie Rozwoju pojawili się funkcjonariusze Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Warszawie. Ich akcja ma związek z przetargiem na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii, który za rządów PO/PSL, w 2012 r., wygrał (?) francuski producent Caracali – Firma Airbus Helicopters.
Na początek osiem śmigłowców
I właśnie „wizyta” CBA, zdaniem Mariana Kokoszki, przewodniczącego NSZZ „Solidarność” w PZL Mielec, o kolejne tygodnie opóźniła zakup śmigłowców Black Hawk dla sił specjalnych. – Obecnie CBA analizuje dokumenty pod kątem transparentności całego procesu – mówi Kokoszka. – Myślę, że to było główną przyczyną opóźnienia zamówienia z wolnej ręki w trybie dyrektywy unijnej. Ta procedura została już na nowo uruchomiona.
– Dotyczy ona zamówienia przez siły specjalne ośmiu sztuk śmigłowców Black Hawk. To mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością – zdradza nasz rozmówca. – Nie mam precyzyjnych danych dotyczących liczby sztuk, ale mogę powiedzieć, że również w tym roku MON zamierza kupić nasze śmigłowce dla sił morskich. Głęboko również wierzę w to, że jeszcze w tym roku zakłady z Mielca dostarczą wojskom specjalnym co najmniej dwa śmigłowce.
Paweł Galek



11 Responses to "Mieleckie Black Hawki (jednak) dla sił specjalnych?"