
MIELEC. Maksymalna wartość pięcioletniego kontraktu może wynieść 350 mln dolarów.
Trzysta pięćdziesiąt milionów dolarów – tyle może sięgać maksymalna wartość zamówienia firmy Sikorsky w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu. Chodzi o produkcję do 250 kabin do helikopterów Black Hawk, tyle samo stożków ogonowych i pylonów. Umowa z mieleckim PZL stanie się faktem w lipcu b.r., czyli w momencie zawarcia przez firmę Sikorsky wielomiliardowego kontraktu z armią amerykańską.
Do podpisania umowy między PZL, a firmą Sikorsky (właścicielem mieleckiej fabryki) doszło w środę (20 bm.) podczas Polsko-Amerykańskiego Szczytu Gospodarczego.
Oprócz szefa PZL Janusza Zakręckiego i Micka Maurera, prezesa Zarządu firmy Sikorsky, którzy podpisali umowę, w ceremonii udział wzięli również: wicepremier i minister gospodarki, Waldemar Pawlak oraz Rebecca M. Blank, pełniąca obowiązki sekretarza handlu USA. Realizacja umowy z mieleckimi zakładami ruszy w momencie zawarcia przez Sikorsky wielomiliardowego kontraktu z armią amerykańską na dostarczenie kilkuset śmigłowców.
Pięcioletnia umowa z US Army umożliwi spółce Sikorsky zakup od polskiego przedsiębiorstwa ok. 50 proc. kabin śmigłowców oraz ok. 25 proc. stożków ogonowych i pylonów. – PZL jest coraz ważniejszym dostawcą kabin i belek ogonowych dla programu Black Hawk, realizowanego przez amerykańską armię – powiedział Mick Maurer. – Od 2009 r. wyprodukowały blisko 100 kabin, 75 stożków ogonowych i 75 pylonów dla śmigłowców.
Paweł Galek


