Mieli się tu wspinać najlepsi z najlepszych

Wysoki na 18 metrów obiekt ukończono w 2017 roku i od tamtej pory władzom miasta nie udaje się pozyskać środków na wyposażenie wspinaczkowego centrum. Fot. Bogdan Myśliwiec

Miało być największe w Południowo – Wschodniej Polsce Centrum Wspinaczkowe. Planowano, że będą tu trenować członkowie polskiej kadry olimpijskiej przed Igrzyskami w Tokio 2020. Zabrakło pieniędzy, ale i wyobraźni, bo koszt budowy obiektu okazał się kilkakrotnie większy niż szacowano.

Budowa Tarnobrzeskiego Centrum Wspinaczkowego była pomysłem grupy tarnobrzeżan. Projekt wygrał środki w ramach budżetu obywatelskiego w 2016 roku, ale okazały się ona zbyt małe. Miasto budżet inwestycji zwiększyło, ale nadal okazał się zbyt mały.

Obiekt miał kosztować około 500 tys. zł, zakładano przy tym, że centrum powstanie na bazie pustostanu znajdującego się obok Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Taką lokalizację wskazywali projektodawcy. W grudniu 2017 r. odbył się odbiór wysokiego na 18 metrów budynku. Koszt budowy samych murów wyniósł 647 tysięcy. Od tamtej pory minęło już ponad 2,5 roku, a pustostan nie został nadal wykończony.

Prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek, jesienią ub. roku informował, że miasto złożyło w sprawie centrum wspinaczkowego wniosek do Ministerstwa Sportu. Przyznał wówczas także, że poprzedniej władzy nie w smak było, że angażował się on jeszcze jako radny w promocję tego projektu.

– Cały czas spotykałem się z niechęcią, właściwie nie budowy, ale dokończenia ścianki, bo chodzi tylko o wyposażenie środka – mówił w październiku 2019 r. Dariusz Bożek. – Spotkałem się nawet z taką informacją, że nie to nazwisko promuje ściankę. Było mi bardzo przykro z tego powodu, bo wydawało mi się, że ścianka jest dla ludzi, a nie dla Bożka, ale chyba niektórzy tak uważali.

Łącznie miasto w sprawie ścianki złożyło trzy wnioski. Dwa pierwsze nie otrzymały dofinansowania ze środków ministerialnych. Ważą się losy trzeciego, choć wydaje się, że i on nie pomoże wykończyć ściankę. W lipcu na stronie internetowej Ministerstwa Sportu opublikowano bowiem wyniki naboru wniosków do programu „Sportowa Polska 2020” i tarnobrzeski wniosek znalazł się poza listą projektów zaopiniowanych pozytywnie.

Prezydent Dariusz Bożek nie kryje, że miasto wiąże duże nadzieje ze ścianką i realnie przygotowywało się do Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020. Zgodnie z ustaleniami, mieli tu trenować członkowie polskiej kadry. Wspinaczka ściankowa miała bowiem po raz pierwszy zaistnieć na Igrzyskach 2020 jako dyscyplina olimpijska. Rozmowy władz Tarnobrzega z Polskim Związkiem Alpinizmu, w skład którego wchodzi federacja wspinaczki ściankowej były prowadzone w tej kwestii jeszcze w 2016 r. Mowa była także o rozgrywaniu w Tarnobrzegu Pucharu Polski i mistrzostwach kraju.

Japońskie święto światowego sportu zostało jednak ze względu na koronawirusa przełożone na rok przyszły. Sportowcy muszą więc zacząć cykl przygotowań od nowa, a Tarnobrzeg ma szansę zdążyć doposażyć centrum.

Ile potrzeba na dokończenie tarnobrzeskiej ścianki wspinaczkowej? Obecne szacunki mówią o kwocie 1,7 mln zł. W budżecie miasta na 2020 r. zabezpieczono na ten cel 340 tys. zł, które miały stanowić wkład własny potrzebny do pozyskania dotacji zewnętrznej. Kolejne środki mają być zabezpieczone w przyszłorocznym budżecie.

Projekt budowy Tarnobrzeskiego Centrum Wspinaczkowego miał od początku wielu zwolenników, którzy liczyli, że przyciągnie on miłośników i amatorów tego sportu, a nawet stanie się wizytówką miasta. Im dłużej trwa jednak czas oczekiwania na dokończenie budowy, tym częściej mówi się o zmarnowanych szansach i utopionych w betonowych murach pieniądzach, które można było wykorzystać lepiej. Oby tak nie było.

Małgorzata Rokoszewska

6 Responses to "Mieli się tu wspinać najlepsi z najlepszych"

Leave a Reply

Your email address will not be published.