
RZESZÓW. Zaledwie kilkanaście metrów od wiaduktu znajduje się przejazd kolejowy ze szlabanami. Jego zamykanie również utrudnia jazdę.
Do redakcji Super Nowości zgłosili się mieszkańcy osiedla Baranówka w Rzeszowie z prośbą o nagłośnienie tematu korków, jakie tworzą się w okolicy wiaduktu kolejowego nad ul. Miłocińską. Ruch pod wiaduktem odbywa się w sposób wahadłowy (bez sygnalizacji), przez co kierowcy jadący z ul. Miłocińskiej w kierunku Warszawskiej mają problem z przejazdem.
O tej sprawie informowaliśmy czytelników po raz pierwszy już rok temu. Wiadukt kolejowy w okolicy ul. Przy Torze i Miłocińskiej nie pozwala na równoczesny przejazd samochodom w dwóch kierunkach. Wszystko przez to, że jest zbyt wąski i w związku z tym na drodze odbywa się ruch wahadłowy, bez sygnalizacji świetlnej. Co ważne, pierwszeństwo jazdy mają kierowcy jadący od strony wschodniej. W praktyce oznacza to, że podróżni jadący samochodem z ul. Miłocińskiej w kierunku Warszawskiej, muszą puszczać inne samochody, czekając w sporych korkach, niekiedy tworząc kilkudziesięciometrowy „martwy” pas. – Czasami ktoś z naprzeciwka się zlituje i wpuści pod wiadukt – mówią rzeszowianie. Zdarza się, że wyjazd z ul. Miłocińskiej na Warszawską pochłania nawet 10-15 minut. Dodatkowym smaczkiem w całej sytuacji jest fakt, że kilkanaście metrów dalej w kierunku ul. Warszawskiej znajduje się przejazd kolejowy, którego szlabany w ciągu dnia często się zamykają. To również paraliżuje ruch.
– Problem będzie się nawarstwiał, bo w okolicy przybywa mieszkańców, a co za tym idzie samochodów – tłumaczą mieszkańcy Baranówki. Zapytaliśmy kolej, czy są plany poszerzenia wiaduktu. – Wiadukt kolejowy przy ul. Miłocińskiej jest w dobrym stanie technicznym, nie wymaga więc remontu. Jeśli przybywa aut oraz mieszkań w rejonie istniejącej linii kolejowej, należałoby rozważyć takie drogowe rozwiązania komunikacyjne, które usprawnią ruch w tej części miasta. PKP PLK jako zarządca infrastruktury kolejowej są otwarte na współpracę z samorządem – informuje Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP PLK. Co na to miasto? – Niedawno przebudowana została tam droga, a jeśli chodzi o samo poszerzenie wiaduktu to należy to do zakresu działań kolei. Jeśli doszłoby do ewentualnej inwestycji, to podobnie jak w przypadku ul. Batorego, sama budowa nowej drogi, w tym m.in. położenie nawierzchni asfaltu, byłoby już po stronie miasta – tłumaczy Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.
Kamil Lech



14 Responses to "Mieszkańcy Baranówki narzekają na wiadukt kolejowy nad ul. Miłocińską"