
SANOK. – Apelujemy o zarządzenie szerokiej akcji dezynfekcji miejsc użyteczności publicznej – piszą w liście otwartym do władz miasta mieszkańcy Sanoka.
Na naszą skrzynkę redakcyjną otrzymaliśmy list mieszkańców Sanok i powiatu sanockiego z apelem do władz poszczególnych samorządów o dezynfekcję miejsc użyteczności publicznej, takich jak przystanki, parkomaty czy autobusy.
„- Epidemia koronawirusa narasta, rząd wprowadza kolejne ograniczenia, do których my mieszkańcy staramy się dostosowywać. W ostatnich dniach ograniczyliśmy do minimum nasze życie społeczne, jednak część z nas musi dojeżdżać do pracy, musimy iść do banku, na pocztę, by np. zapłacić rachunki (dotyczy to zwłaszcza seniorów, którzy nie korzystają z bankowości elektronicznej).
W związku z powyższym liczymy na konkretne decyzje i działania naszych włodarzy – burmistrza miasta, starosty, wójtów. Apelujemy o zarządzenie szerokiej akcji dezynfekcji miejsc użyteczności publicznej – klatek schodowych, poręczy, przystanków autobusowych, autobusów, parkomatów, bankomatów, wejść i klamek do instytucji publicznych jak banki, poczta, urzędy. Pamiętajmy nasze zdrowie o życie jest najważniejsze!
PS. Władze Egiptu zdezynfekowały nawet okolice piramid, a nasze władze lokalne kiedy zamierzają podjąć jakieś decyzje? – pytają autorzy listu.”
Pytanie o dezynfekcję skierowaliśmy do wszystkich wspomnianych w apelu samorządów. Nasi rozmówcy przyznają, że rozważają dezynfekcję, ale problemem będzie brak odpowiedniego sprzętu, pracowników i procedur.
– Jeśli chodzi o naszą gminę, to z miejsc użyteczności publicznej mamy przystanki, place zabaw i tereny wokół wiejskich domów kultury – wylicza Paweł Wdowiak, zastępca wójta gminy Sanoka. Dodaje, że place zabaw kilka dni temu zostały zamknięte, a na wejściach zawisły ogłoszenia i apele z informacją o zakazie korzystania z urządzeń i gromadzenia się w tych miejscach.
– Na tę chwilę nie braliśmy pod uwagę chemicznej dezynfekcji miejsc użyteczności publicznej, ale obserwujemy rozwój sytuacji i nie wykluczamy rozpoczęcia takiej akcji – informuje nas Paweł Wdowiak.
Starosta sanocki Stanisław Chęć informuje, że także rozważy masową dezynfekcję, ale z jej rozpoczęciem spieszyć się nie będzie. – Musimy rozważyć wszystkie za i przeciw. Nie chcę, aby akcja odniosła odwrotny skutek. Obserwowałem dzisiaj ulice jadąc miastem do pracy, jest pusto, ludzie stosują się do apeli, aby pozostać w domach. Nie wiem, czy informacja o dezynfekcji nie sprawi, że poczują się bezpieczni i zaczną wychodzić z domów – dywaguje starosta.
Zaznacza, że w przypadku budynków banków, poczty czy środków komunikacji publicznej, obowiązek dezynfekcji i zapewnienia użytkownikom bezpieczeństwa ciąży na właścicielach i zarządcach obiektów.
– W pierwszej kolejności urządzenia do dezynfekcji skierowaliśmy do szpitala i pogotowia, tam są teraz najbardziej potrzebne – zaznacza Stanisław Chęć. Przy okazji apeluje do mieszkańców o pozostanie w domach.
W mieście może być problem z masową dezynfekcją, bo samorząd nie posiada odpowiednich pojazdów przystosowanych do tego celu. – Konsultujemy w sanepidem, które miejsca należałoby w pierwszej kolejności należałoby zdezynfekować, jednocześnie rozważamy możliwości techniczne ze strony Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, które miałoby realizować tę operację – powiedział nam Bogdan Struś, sekretarz Urzędu Miasta w Sanoku.
Problemem może być też brak pracowników SPGK, którzy mieliby dezynfekować miasto. Spora część przebywa aktualnie na urlopach.
Masową dezynfekcję wprowadziło już kilka miast w Polsce. Na Podkarpaciu w Przemyślu od kilku dni dezynfekowane są m.in. przystanki komunikacji miejskiej.
Martyna Sokołowska



3 Responses to "Mieszkańcy chcą dezynfekcji miasta"