Mieszkańcy domagali się, żeby od 1 marca przez Malawę przejeżdżał autobus MPK nr 46. Jednak ten przewoźnik nie uruchomił dotąd takiej linii, bo zdaniem części osób, wójt Krasnego nie zgodził się na zatrzymywanie się komunikacji miejskiej na przystanku w tej wsi. Wilhelm Woźniak, zarządzający gminą, odpiera te zarzuty.
– To radni nie wyrazili na to zgody, a gmina nie zamierza dokładać pieniędzy na utrzymanie linii, bo już finansuje na tej trasie autobus PKS „206”, który jedzie przez Malawę – wyjaśnia.
Od początku kwietnia autobus MPK nr 46 będzie jeździł, ale zmienioną trasą – do Kraczkowej w gminie Łańcut. Co ciekawe, przejedzie przez Malawę, ale na tamtejszym przystanku nie zatrzyma się. To dlatego – przekonuje część mieszkańców Malawy – że wójt gminy Krasne podjął taką skandaliczną decyzję eliminującą ich miejscowość z sieci MPK.
Mieszkańcy dodają, że Malawa to miejscowość sąsiadująca z Rzeszowem i przez tę miejscowość powinna przebiegać linia komunikacji miejskiej. Ich zdaniem, PKS nie zapewnia komfortu podróży, bo do autobusu można wsiadać jedynie przednimi drzwiami, nie ma terminali do płatności kartą i dochodzi też do opóźnień. Apelują też, żeby wójt do 1 kwietnia przywrócił możliwość zatrzymywania się „46” na przystanku w Malawie. Jeśli nie będzie zmiany decyzji w tej sprawie, to mieszkańcy gminy wystąpią z wnioskiem o przeprowadzenie referendum o odwołanie Wilhelma Woźniaka z funkcji wójta.
– Decyzję o niewyrażeniu zgody na udostępnienie przystanku w Malawie dla autobusu linii MPK nr 46 podjęła Rady Gminy – mówi Wilhelm Woźniak, wójt gminy Krasne. – Ja jako wójt jestem jedynie organem wykonawczym. Grupa mieszkańców z sołectwa Malawa domaga się, żeby autobus miejski zatrzymywał się w ich miejscowości. Tylko że przez ich miejscowość jeździ też autobus PKS-u Rzeszów o numerze „206”. Dziennie to 17 kursów, a w soboty i święta podróżni mają zapewnione 13 kursów.
Dla władz gminy niezrozumiałe jest tłumaczenie mieszkańców Malawy, że potrzebne są im jeszcze miejskie kursy „46”. Na terenie gminy Krasne współfinansowane są z budżetu samorządu aż trzy linie przewoźnika Związku Gmin „PKS” – „206”, „400” i „401”. Rocznie gminę kosztuje to 1,5 mln zł. Wójt Woźniak podkreśla, że skoro autobusy PKS nr 206 przejeżdżają przez Malawę i zabierają z przystanku podróżnych, to nie ma sensu dublować tego połączenia autobusami miejskimi MPK. Tym bardziej że trzeba byłoby znaleźć dodatkowe środki finansowe na sfinansowanie linii nr 46.
Dlaczego wybrano PKS, a zrezygnowano z usług MPK? Gmina nie tylko ma umowę ze związkiem gmin, którym zarządza PKS Rzeszów, ale jest też współwłaścicielem, tak samo jak 9 innych gmin. Nie ma sensu – zaznacza wójt – żeby na terenie gmin mieć dwóch operatorów transportu publicznego.
Czy wójt Wilhelm Woźniak obawia się, że zostanie odwołany w wyniku referendum?
– Przyzwyczaiłem się do konsultacji i referendów, które w ostatnich latach były przeprowadzane w naszej gminie – wyjaśnia włodarz gminy Krasne. – Podczas referendów zdarzała się zbyt niska frekwencja i były one nieważne i nie przynosiły efektu, którego oczekiwały osoby, które je zaplanowały. Teraz tylko pewna część mieszkańców nie jest zadowolona z sytuacji komunikacyjnej, ale pozostałym osobom kilkanaście kursów dziennie autobusów PKS całkowicie odpowiada.
Mariusz Andres



7 Responses to "Mieszkańcy chcą odwołania wójta Krasnego"