
RZESZÓW. Smród i hałas to codzienna gehenna mieszkańców osiedla 1000-lecia.
Mieszkańcy osiedla 1000-lecia domagają się cofnięcia rzez władze miasta pozwolenia zintegrowanego dla firmy Res-Drob. W ub. tygodniu w ich imieniu Stowarzyszenie „Nasz Czysty i Zdrowy Rzeszów” złożyło wniosek do ratusza o wstrzymanie działalności tego zakładu. Ich zdaniem, to jedyny sposób, żeby nie musieli cierpieć z powodu smrodu i hałasu, który wytwarza Res-Drob.
Mieszkańcy protestują już od kilku lat, bo nie są w stanie znieść dłużej fetoru z zakładu przetwarzającego produkty żywnościowe. Sąsiedzi tej firmy w lecie są zmuszeni zamykać okna. Protestujący zebrali ponad 500 podpisów i domagają się zabezpieczeń eliminujących przykre zapachy. Niestety, działania zakładu w tej sprawie były pozorne i nadal mieszkańcy osiedli: 1000-lecia i Króla Augusta muszą wdychać fetor. Dlatego wystąpili o cofnięcie pozwolenia zintegrowanego dla Rzeszowskich Zakładów Drobiarskich Res-Drob.
– Czas najwyższy na taki krok, gdyż problem pozostaje nierozwiązany od 15 lat. Pismo liczy 18 stron. Jest efektem trwającej półtora miesiąca pracy zespołu osób, który przeanalizował masę dokumentów związanych z działalnością zakładu Res-Drob, w tym także naruszenia prawa i liczne naruszenia pozwolenia zintegrowanego – informują przedstawiciele stowarzyszenia.
Do pisma przesłanego do Urzędu Miasta Rzeszowa dołączono ponad sto materiałów fotograficznych i filmowych, które dokumentują niezgodną z prawem działalność mieszczącej się w centrum miasta ubojni. Dokument trafił do wicewojewody podkarpackiego, WIOŚ, delegatury NIK i Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Na co narzekają mieszkańcy dwóch osiedli? Na smród kur trzymanych w dużej liczbie w zamkniętych klatkach, dodatkowo na hałas pracy wentylatorów i innych urządzeń.
– Jesteśmy skazani na codzienne trucie fetorem i walkę z hałasem – mówi Dominika Mróz-Toton ze Stowarzyszenia „Nasz Czysty i Zdrowy Rzeszów.
Zdaniem przedstawicieli stowarzyszenia zmiana dotycząca pozwolenia zintegrowanego zmniejszy produkcję w niewielkim stopniu. Nadal więc może śmierdzieć. Ale zawsze będzie to jakieś ograniczenie zapachów wydobywających się z zakładu.
Jak się okazuje Res-Drob był kontrolowany przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. W 2018 r. przeprowadzono badania, z których wynika, że były przekroczone wartości dopuszczalnej emisji hałasu. 6 lipca br. WIOŚ wydał decyzję wymierzającą Res-Drobowi administracyjną karę pieniężną w wysokości 127,42 zł na dobę, biegnącą od 17 maja br. Od dnia 28 sierpnia nałożono koleją dobową karę pieniężną i została podwyższona dwa razy. Będzie obowiązywać przez 60 dni. O wynikach kontroli ma być powiadomiony prezydent Rzeszowa.
Mariusz Andres



One Response to "Mieszkańcy chcą wstrzymania produkcji Res-Drobu"