
MARKOWA. Oczyszczalnia ścieków nadal zmorą mieszkańców.
O sprawie smrodu z oczyszczalni ścieków w Markowej pisaliśmy na łamach Super Nowości kilkukrotnie. Sytuacja nadal jest ciężka, bo jak twierdzą mieszkańcy, wciąż śmierdzi. W Markowej odbyło się spotkanie, które miało na celu wyjaśnić sprawę funkcjonowania oczyszczalni.
Oczyszczalnia powstała w 1996 roku. Od tamtego momentu musi obsługiwać więcej mieszkańców. Największy problem to przepustowość oczyszczalni, która jest za mała i nie daje rady z taką ilością ścieków. – Robimy, co możemy. Został wydłużony czas zrzutu ścieków, bo u nas odbywa się to dwa razy na dobę. Stosujemy też specjalny preparat złożony z pożytecznych bakterii. Ma to na celu neutralizacje odoru i zmniejszenie ilości osadu – wyjaśnia Robert Kochmański z Zakładu Gospodarki Komunalnej w Markowe. Tadeusz Bar, wójt gminy Markowa, na zebraniu z mieszkańcami stwierdził, że są już efekty i odoru nie ma. Mieszkańcy mają jednak inne zdanie na ten temat. Ich zdaniem, wciąż cuchnie.

Śmierdzi jak śmierdziało!
– Smród jest tak uciążliwy, że nie otwieramy okien – informuje pan Józef z Markowej. Kiedyś tu były ryby, rośliny, a teraz nie ma nic – dodaje. – Co nam dała oczyszczalnia? Kupę smrodu! A miała być nowej generacji oczyszczalnia ścieków. Mieszkam tu blisko oczyszczalni. Jak każdy człowiek potrzebuję otworzyć okno, potrzebuję świeżego powietrza. W nocy czasami budzi mnie ten smród, jest jakiś jadowity! – mówi pan Stanisław Niemczak. Chorego to by tu zadusiło. Ile można tak żyć? Sytuacja z roku na rok jest coraz gorsza. A miało być takie dobre sąsiedztwo – dodaje rozżalony pan Niemczak .
W trakcie spotkanie mieszkańcy dowiedzieli się, że gmina Markowa podejmuje działania mające na celu pozyskanie środków ze źródeł zewnętrznych na wykonanie rozbudowy i modernizacji oczyszczalni ścieków. – Tylko czy ktoś da nam gwarancję, że to coś zmieni ? – zastanawiali się mieszkańcy na zebraniu. Do sprawy wrócimy.
Justyna Paszkiewicz



2 Responses to "Mieszkańcy: – Co nam dała oczyszczalnia? Kupę smrodu!"