Mieszkańcy ich wyśmiali

Prezydent Wojciech Bakun nie jest zaskoczony, bo, jak powiedział w rozmowie z nami, to już taka „tradycja” tych radnych. – Komentuję krótko, bo brakuje czasu, a chcemy pisać i składać kolejne wnioski, którymi po zakwalifikowaniu będą mogli chwalić się niektórzy radni z panem Kamińskim na czele – podsumował. Fot. Monika Kamińska

Przemyśl dostał wreszcie niewielkie pieniądze od rządu. Mowa o 2,5 mln złotych rządowej pomocy na trzeci etap przebudowy ulicy Wysockiego na zasańskiej Lipowicy. Było to przedsięwzięcie od dawna planowane przez władze miasta, ale radni tzw. nowej większości (kluby PiS, Regia Civitas, Nasz Przemyśl oraz radna niezależna) w lipcu zeszłego roku zgłosili to jako „swój pomysł. Teraz zaś, jak zwykle, na konferencji prasowej przy Wysockiego, „odtrąbili” swój i rządu wielki sukces. Dostało się przy tym radnym klubów Wspólnie dla Przemyśla i KO. Tymczasem mieszkańcy w komentarzach wyśmiali rannych – „samochwały”. – Te chodnikowe konferencje przejdą do historii. Ciekawe, do kogo kierowana jest ta szopka – napisała pewna przemyślanka.

O dalszej przebudowie Wysockiego prezydent miasta, Wojciech Bakun, mówił już w pierwszej połowie zeszłego roku, wspominając o tym, że ma zamiar wystąpić o dotację rządową na to przedsięwzięcie. Dlatego zarówno jego, jak i radnych Wspólnie dla Przemyśla i KO zdziwił fakt, że radni nowej większości, czyli klubów PiS, RC i Nasz Przemyśl oraz radna niezależna Monika Różycka, w lipcu zeszłego roku złożyli na ten temat projekt uchwały zachęcającej włodarza miasta do podjęcia tego przedsięwzięcia oraz wystąpienia o rządowe fundusze na nie. Radni klubów KO i Wspólnie dla Przemyśla nie poparli tego projektu, bo uznali, że nie ma sensu „zachęcać” prezydenta do robienia czegoś, co już robi, a poza tym uchwała „zachęcająca” jest tyleż nieskuteczna, co zwyczajnie śmieszna. Projekt zresztą nie „przeszedł”.

„Hipokryzji ciąg dalszy”

Teraz przewodniczący przemyskiej RM i klubu PiS, Maciej Kamiński, w jak zwykle płomiennym i emocjonalnym przemówieniu na konferencji przy Wysockiego, „sprytnie” im to wypomniał. – Chciałem podkreślić dwie rzeczy. W lipcu 2020 roku jako radni trzech klubów opozycyjnych w Radzie Miejskiej zaproponowaliśmy przyjęcie uchwały w sprawie przystąpienia do realizacji przez gminę, miejską Przemyśl projektu pod nazwą „Rozbudowa drogi powiatowej ul. Wysockiego w Przemyśl, etap trzeci”. Wtedy w głosowaniu wynik był 10 do 10, projekt poparli wyłącznie radni klubów opozycyjnych oraz radna niezależna. Tego projektu uchwały wskazującej dla prezydenta nie poparli radni prezydenckiego klubu Wspólnie dla Przemyśla oraz klubu KO – mówił na konferencji na Wysockiego. – Hipokryzji ciąg dalszy… Szanowni radni zapomnieli chyba, że projekt przebudowy ulicy Wysockiego i tak był zaplanowany, a doskonale przygotowany wniosek nie mógł nie zostać przyjęty, gdyż spełniał wszystkie wymagania formalne. Ale rozkaz musiał zostać wykonany. Zrobić konferencje i udawać, że to nasza zasługa – naprawdę trzeba mieć tupet – skomentowała to radna Monika Jaworska z klubu Wspólnie dla Przemyśla. Marcin Kowalski, szef tego klubu, przypomniał, że z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, do którego Przemyśl złożył trzy projekty inwestycji na łączną kwotę 25 mln 042 tys. 780 złotych, „otrzymał” okrągłe zero złotych. – Czy pan przewodniczący ze swoją świtą zrobił wtedy konferencję prasową i wytłumaczył mieszkańcom naszego miasta, dlaczego Przemyśl nie otrzymał żadnych funduszy? Niestety nie, bo kasa poszła do tych miast i gmin, gdzie włodarze sympatyzują z jedyną słuszną partią – zauważył.

Co naprawdę zdziałali radni z ulicą Wysockiego?

Konferencja radnych nowej większości nie wzbudziła przede wszystkim entuzjazmu przemyślan. – Te chodnikowe konferencje przejdą do historii. Że tak zapytam: do kogo kierowana jest ta szopka?- pyta mieszkanka miasta. – Za wypowiedzenie słów „rządowe pieniądze” powinni mu dożywotnio odebrać czynne i bierne prawo wyborcze. Nie ma czegoś takiego jak rządowe pieniądze
– komentuje dosadnie przemyślanin, nawiązując do wypowiedzi prowadzącego konferencję. Takich wypowiedzi było mnóstwo. O komentarz do konferencji zapytaliśmy prezydenta Przemyśla, Wojciecha Bakuna. – To nie pierwszy raz, gdy radni nowej większości z panem przewodniczącym Maciejem Kamińskim na czele mijają się publicznie z prawdą i manipulują faktami, usiłując wprowadzić w błąd przemyślan – przyznał W. Bakun. – Obecnie „pochwalili się” tym, że magistraccy urzędnicy napisali dobry projekt i otrzymaliśmy należne nam pieniądze – ironizował. – Warto tu wyjaśnić pewną kluczową kwestię. Otóż różnica w projektach rządowych jest spora, gdy chodzi o system oceny wniosków. W przypadku programu drogowego jest z góry określony sposób oceny i każdy wie, za co i w jakiej wysokości otrzyma punkty. W związku z tym z góry wiadomo było, że nasz wniosek zostanie zaakceptowany i niepotrzebna była do tego żadna uchwała mnie do jego złożenia „zachęcająca”
– podkreślił Bakun. – W przypadku funduszu inwestycji samorządowych nikt nie wie, według jakich kryteriów oceniane są wnioski i to właśnie w tych projektach politycy partii rządzącej mogli się wykazać, zamiast podpinać się pod sukces osób, które napisały dobry i wysoko oceniony projekt na „drogówkę”
– zauważył włodarz Przemyśla.

Chwalić się sukcesem, nieważne czyim

No cóż, kolejny raz jakoś tak przypomniał się wszystkim sławetny list lokalnego działacza przemyskiego PiS do byłego marszałka Sejmu z Przemyśla, Marka Kuchcińskiego. Opisano w nim dokładnie, jak dyskredytować prezydenta Wojciecha Bakuna oraz jak pokazywać każdą dobrą rzecz dla miasta i w mieście jako zasługę działaczy PiS. Trzeba powiedzieć, że tę instrukcję owi działacze PiS topornie, ale za to bardzo skrupulatnie wypełniają, robiąc przy tym z przemyślan ludzi – delikatnie mówiąc – niezbyt rozgarniętych.

Monika Kamińska

4 Responses to "Mieszkańcy ich wyśmiali"

Leave a Reply

Your email address will not be published.