
RZESZÓW. Od kilku dni mieszkańcy Rzeszowa alarmują, że prowadzone prace dotyczące budowy bloku nad brzegiem Żwirowni powodują zasypywanie kąpieliska. W mediach społecznościowych pojawiło się sporo zdjęć, na których widać prowadzone z rozmachem roboty przez dewelopera, a także wymowne obrazki ukazujące na jednym brzegu odpoczywających rzeszowian, a na drugim brzegu koparki i olbrzymie nasypy ziemi. – Aż serce pęka – pisała pani Gabriela. – Zamiast terenu rekreacyjnego czy parku, lepiej wybudować kolejne bloczysko – irytowała się z kolei pani Danuta. Podobnych komentarzy były dziesiątki, a oberwało się także byłemu prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi, któremu zarzucono, że przez 18 lat nie dbał o tereny zielone w mieście. – To zła polityka zarządzania, która musi zniknąć – wskazywali mieszkańcy.
Temat możliwego zasypywania kąpieliska dotarł także do ratusza i nowego prezydenta miasta Konrada Fijołka. Włodarz udał się w środę rano na brzeg Żwirowni, aby zweryfikować sytuację. – Mieszkańcy alarmują, że przy Żwirowni prowadzona jest budowa i podczas prac kąpielisko jest zasypywane. Prezydent wydał polecenie, by budowę przy kąpielisku sprawdziły miejskie służby m.in.: nadzór budowlany, ochrona środowiska i straż miejska – poinformował na facebookowym profilu UM Rzeszowa. Miejskie służby najprawdopodobniej porozmawiają także z samym inwestorem, chcąc dowiedzieć się, dlaczego doszło do incydentu. Do sprawy wrócimy.
kl



22 Responses to "Mieszkańcy: – kąpielisko Żwirownia jest zasypywane"