
MIELEC. Zniszczone i zablokowane ulice oraz strach przed podtopieniami.
Budowa pierwszej w powiecie galerii handlowej wywołuje kontrowersje. W trakcie prac zniszczona została część ul. Powstańców Warszawy. Na szczęście miasto naprawiło szkody. Kierowcy jednak nadal czekają na uruchomienie odcinków ul. Krańcowej i ul. Powstańców Warszawy. Mieszkańcy obawiają się też, że gigantyczny budynek galerii nie zostanie odwodniony i spowoduje podtopienia okolicznych terenów.
Galeria Aviator na os. Smoczka, której otwarcie planuje się w połowie br,, będzie miała ponad 25 tys. mkw. powierzchni handlowej, na której znajdzie się ponad 70 lokali, w tym: butiki odzieżowe, punkty gastronomiczne i usługowo-handlowe, a także markety budowlany i spożywczy. Obok galerii ma powstać ok. 1100 miejsc parkingowych.
Odblokujcie ul. Krańcową i Powstańców Warszawy
Budowa obiektu jednak nadal trwa i spędza mieszkańcom sen z powiek. – Zablokowanie odcinków ulic Krańcowej i Powstańców Warszawy spowodował, że dojazd na os. Smoczka i Dziubków jest bardzo dokuczliwy, szczególnie w godzinach szczytu – alarmuje radny Romuald Rzeszutek. – Sam jestem mieszkańcem ul. Warneńczyka. Bardzo trudno jest tam wjechać na parking i wyjechać z niego. Zrobił się tam ruch jak na Marszałkowskiej.
Wiceprezydent Tadeusz Siemek uspakaja: – Odbyliśmy spotkanie w tej sprawie z właścicielami galerii – zaznaczył. – Mamy na piśmie zapewnienie, że układ drogowy zostanie udrożniony do końca marca. Przypuszczam, że przez zawirowania własnościowe (mielecką nieruchomość za ponad 67 mln zł od spółki Rank Progres kupiła firma Pergranso – od red.) termin ten zostanie przesunięty o tydzień lub dwa, ale myślę, że jest on realny.
Czy woda opadowa zalewać będzie mieszkańców?
Inną sprawą, na którą zwracają uwagę mieszkańcy, jest odwodnienie przyszłej galerii. – Ona zajmie potężny kawał terenu, woda opadowa będzie więc spływała do pobliskiego kanału, potoku Trześń – mówi Rzeszutek. – A to nam może sprawić kłopoty. Mam zatem nadzieję, że wraz z budynkiem powstaną tam zbiorniki na wodę deszczową – dodaje.
– Jest to inwestor prywatny. My nie sprawdzamy, co on tam w tej chwili wykonuje – odpowiedział Siemek. – Jeżeli jest taka potrzeba, to możemy się spotkać z wykonawcą i dokładnie sprawdzić przebieg budowy i dopytać, co tam ewentualnie wykonują, na jakim etapie są i co zamierzają. Jeżeli zbiorniki na wodę opadową są w fazie projektu, to nie ma innej możliwości, one muszą zostać wykonane, bo nie będzie decyzji odbiorowej.
Paweł Galek



2 Responses to "Mieszkańcy narzekają na budowę galerii handlowej"